Siodło dla każdego

MARSZEWIEC, OBORNIKI. Osoby niepełnosprawne mają wiele ograniczeń. Są na szczęście instytucje i osoby pomagające im żyć normalnie pomimo choroby, gorszej sprawności fizycznej czy intelektualnej. Wśród nich jest Ewa Masiera i prowadzone przez nią Ośrodek Informacji dla Osób Niepełnosprawnych.

Niedawno zorganizowała wspólnie z wicestarostą Kazimierzem Zielińskim piknik integracyjny dla ponad 30 niepełnosprawnych. Piknik odbył się w gościnnym gospodarstwie państwa Jolanty i Andrzeja Michałków z Marszewca. Ten adres znany jest osobom korzystającym z hipoterapii oraz miłośnikom koni. Państwo Michałkowie mają ich około 20 a dzięki pani Ewelinie dosiadają ich też niepełnosprawni, małe dzieci a nawet osoby, które boja się zwierząt.

Przykład tego widzieliśmy właśnie na pikniku w Marszewcu. Młody mężczyzna wykazujący się chorobliwą agresją wobec zwierząt, namówiony przez panią Ewelinę, dosiadł spokojnej kasztanki. Duże zwierze budziło w nim respekt ale także zaciekawienie. To przerodziło się w sympatię. Gdy zsiadł po jeździe z klaczki, pogłaskał ją z czułością. Jego opiekunka była zaskoczona taką reakcją. Tego dnia wiele osób znalazło się w siodle. Odmówił jedynie współorganizator Kazimierz Zieliński twierdząc, że zbyt lubi konie, by kazać im dźwigać swoje 120 kilo.

Powodzeniem u gości pikniku cieszyły się także psy a nawet kurczaki. Jeżeli do tego dodać piękną pogodę i wielką życzliwość gospodarzy, można pan Elżbiecie pogratulować pomysłu. Taki piknik przy pieczonych kiełbaskach Wśród zwierząt i życzliwych ludzi, był wspaniałym przeżyciem dla osób, które z racji swych ograniczeń większość czasu muszą spędzać w domu.

Podobne artykuły