Po pyry do Przybychowa

PRZYBYCHOWO. Rolnik z Przybychowa zauważył, że giną mu na polu ziemniaki. Podzielił się tym spostrzeżeniem z policją a stróże prawa zalecili rolnikowi baczną obserwację swego stanu posiadania. Na rezultaty nie trzeba było długo czekać. Gdy zauważył na polu obcych, zadzwonił po policję. Funkcjonariuszom z KPP w Czarnkowie pozostała już tylko formalność.

Zatrzymali na gorącym uczynku kradzieży ziemniaków wprost z pola dwóch mieszkańców… Rogoźna. Zapytani dlaczego kradli właśnie tam, twierdzili, że przybychowskie pyry są najsmaczniejsze.

Podobne artykuły