Kandydat na ekstraklasę stracił punkt w hali obornickiego OCS

OBORNIKI. Faworyzowany przez poznańskie media Grunwald Poznań zaledwie zremisował w drugiej kolejce rozgrywek o mistrzostwo I ligi. Sprawcami tej niespodzianki okazali się piłkarze ręczni obornickiej Sparty.

Podopieczni trenera Wojciecha Konitza przystąpili do meczu mocno podbudowani udanym występem na inaugurację sezonu  z SMS Gdańsk. Dodatkową motywacją był też głośny doping licznie z gromadzonych w hali OCS  kibiców. Wojskowi prowadzeni przez Marka Werle  mając w drużynie aż czterech zawodników, którzy do niedawna byli podporą Sparty liczyli na łatwe zwycięstwo. Jakże mocno się rozczarowali. Co prawda aż do 53 minuty przeważali prowadząc nawet różnicą 5 bramek, ale końcówka należała do oborniczan. Przed pełnym blamażem gości uratował ich bramkarz Robert Łabuziński. Prestiżowe spotkanie z lokalnym rywalem sprawiło wielką frajdę i radość zagorzałym sympatykom obornickiego szczypiorniaka.

Sparta: Filip Tarko, Piotr Więcław, Waldemar Smolarek 4, Tomasz Biskupski, Michał Włodarczak, Szymon Janiszczak 1, Mieszko Kaczor 4, Leszek Mikołajczak, Maciej Włodarczak, Łukasz Cieśla 3, Maciej Wtorek, Filip Konitz 3, Michał Pietrzak 4, Tomasz Pyssa.

Podobne artykuły