Starosta rozmawia o prywatyzacji szpitala

POWIAT OBORNICKI. Wobec krążących pogłosek, burmistrz Anna Rydzewska zapytała wprost goszczącego na Sesji Rady Miejskiej w Obornikach starostę Żuromskiego o to, czy prowadzi rozmowy w sprawie prywatyzacji obornickiego szpitala. Żuromski, choć nie od razu, ale przyznał się do prowadzeniu takich rozmów. Jednocześnie zapewnił, że zarząd powiatu będzie czuwać nad tym, by nikt nie przejął kontroli nad szpitalem.

Tu warto wyjaśnić, że ów zarząd to pan starosta i wierni mu koledzy z koalicji. Zdaniem radnego Kazimierza Paprzyckiego, nie ma jednak zagrożenia w partnerstwie publiczno prywatnym. Zdaniem starosty – prywatyzowanie dostarczy szpitalowi środków finansowych.

Na razie szpital szuka jednak pomocy w samorządach, a te chętnie na nią przystają. Rada Miejska Rogoźna chętnie zakupi potrzebny placówce ultrasonograf z kolorowym dopplerem za około 200 000 złotych, podobnie Rada Miejska Obornik. Ta jednogłośnie zgodziła się zapłacić ćwierć miliona za videoendoskop z automatyczną myjką. Z Ryczywołu nadeszły wieści o chęci zakupu zestawu do całodobowego monitorowania pracy serca z pomiarem echa metodą Holtera.

Pomagając szpitalowi pomagamy społeczeństwu przypomniała Anna Rydzewska. Jak policzył Kazimierz Zieliński, gminy deklarują pomoc o łącznej wartości około pół miliona złotych. Burmistrz Rydzewska żałowała jedynie, że nie ma rzetelnej informacji, co do kondycji placówki i jej finansów. Dyrektor SP ZOZ zapewniał w innym miejscu, że jest dobrze i coraz lepiej. Jedno jest pewne, cokolwiek to znaczy, rozmowy o prywatyzacji szpitala trwają. Co z nich wyniknie, pokaże czas.

Podobne artykuły