Lokal dla cierpliwych

OBORNIKI. Popularna niegdyś restauracja Młynek znów otworzyła swe podwoje. W przestronnej i odnowionej sali oferuje dania obiadowe, sałatki i pizze prosto z pieca. Sprawdziliśmy i uprzedzamy, lokal jest tylko dla wyjątkowo cierpliwych. Na zamówiony przez nas kotlet schabowy z frytkami (17 zł) czekaliśmy ponad 40 minut. Tyleż samo na sałatkę amerykańską (9 zł) składającą się z sałaty lodowej z odrobiną papryki i kawałków grillowanego kurczaka a polanych sosem czosnkowym.

Na kotleta czekaliśmy wprawdzie długo, za to zjedliśmy go w czterech, pięciu tęgich kęsach. Warto o tym wiedzieć, by w razie większego głodu zamówić od razu podwójną porcję. Lokal jest dobrze zorganizowany. Za konsumpcję płacimy jeszcze przed podaniem posiłku, więc gdyby ktoś umarł głodu lub zniecierpliwiony wyszedł, lokal i tak wyjdzie na swoje. Z tym czekaniem, na kotleta też nie było tak najgorzej. Lokal nie ma wiatrołapu, lecz pojedyncze drzwi, więc w środku lata sporo much. Można je w oczekiwaniu na jedzenie podglądać lub liczyć a kwadranse oczekiwania popłyną znacznie szybciej. Na koniec donosimy, że kotlet był chrupiący i smaczny. Gdyby był jeszcze szybszy i nieco tańszy, chętnie byśmy go polecili. Liczymy, że z czasem tempo obsługi wzrośnie.

Podobne artykuły