Święto plonów w deszczu

PACHOLEWO. Okolice Pacholewa to typowo rolniczy region. Już po raz drugi zostały tam zorganizowane parafialne dożynki obejmujące swym zasięgiem kilka wsi. Po mszy w miejscowej kaplicy, korowód wieńców i żeńców przeszedł do remizy. Tam przygotowano piknik i serię konkursów dla młodzieży. Był też chleb z domowym smalcem i kiszone ogóreczki.

Część gości wraz ze starostami Małgorzatą Tulecką i Grzegorzem Napartym spotkała się w świetlicy na dożynkowym poczęstunku. Ksiądz Robert Różański podziękował rolnikom za trud a rok nie należał faktycznie do łatwych. W ocenie prezesa miejscowego RSP Adama Kubratowicza zbiory były o 20 % mniejsze niż w roku ubiegłym. Wyższa cena zboża nie jest dla niego pociechą, bo większość ziarna przeznaczy na paszę. Nie straci na suszy tylko wtedy, kiedy cena żywca sięgnie 4,20 za kilo.

Jak niełatwa jest dola raca rolnika dowiodły nawet dożynki. Deszcz przeszkodził w mszy a po krótkiej przewie w opadach również w zabawie. Mieszkańcy Pacholewa i okolicznych wsi, cierpliwie stali stłoczeni w namiocie czekając poprawy pogody, tak samo, jak cierpliwie czekali na deszcz w okresie suszy. Taka to rolników dola.

Podobne artykuły