Pokochał Ziemię Obornicką

POWIAT OBORNICKI. Pan Henryk Wojtysiak jest zawsze blisko ludzi. Pomaga im pracując w pogotowiu. Dla nich też tworzy i zapisuje każdy ważny dzień. Jego największą pasją jest Ziemia Obornicka i jej okolice.

Fotografuje najpiękniejsze miejsca i opisuje je w swych wierszach. Myliłby się ktoś sądząc, że pięknych miejsc w Obornikach nie ma. Pan Henryk znajduje je na przykład, na ulicy Kopernika. Spacerując nią, cieszy oczy ognistym głogiem i pierzastymi tamaryszkami rosnącymi przy chodniku, a omijanymi obojętnie przez innych. Jesienią na Staszica delektuje się purpurą i złotem klonów, a idąc wieczorem mostem na Wełnie czuje klimat nocnego Awignonu, tak samo, jak czuł go kiedyś mistrz Ildefons. Na fotogramach pana Henryka można znaleźć kamień wyrosły do rangi symbolu, ważkę, która żyć będzie wiecznie dzięki jego obiektywowi i drzewa, których kształt wiele mówi, ale nikt nie ma czasu tego słuchać. Pan Henryk zawsze znajdzie czas, by wsłuchać się w otaczającą go przyrodę. Utrwala jej piękno zachowując dla nas jej ulotność. Jego fotografie zdobią od miesiąca Bibliotekę Pedagogiczną w Obornikach. Pani Janina Walkowiak nie tylko przybliża twórczość Henryka  Wojtysiaka czytelnikom ale i promuje przez to Oborniki. Zdjęcia pana Henryka można znaleźć też, między innymi, w niedawno wydanej „Ziemi Ryczywolskiej” a jego wiersze w „Głosie Miłosierdzia” – periodyku wydawanym przez kościół pw Miłosierdzia Bożego. Nagrody na różnych konkursach są świadectwem uznania jego twórczości. Wrażliwy i otwarty na piękno, stara się dotrzeć do każdego zakątka Ziemi Obornickiej, by utrwalić go na filmie swego aparatu. Fotografie znad jeziora Sycyńskiego nie tylko są bardzo interesujące, ale wielu oglądającym odkrywają to dawne jezioro po raz pierwszy.

Twórczość obornickiego poety i fotografika mogłaby być wykorzystywana również w edukacji najmłodszych oborniczan. Być może dzięki temu spojrzeliby na nasze miasto i okolice jego sercem i oczyma, i pokochali je tak bardzo jak on.

Podobne artykuły