Oborniczanin sprawcą napadu w poznańskim solarium

POZNAŃ, OBORNIKI. Swego czasu głośno było o sprawie napadu na pracownicę solarium. Wydarzenie to miało miejsce w marcu i potrzeba było aż pięć miesięcy, by ująć sprawcę brutalnego napadu na młodą kobietę. Wreszcie bandyta został zatrzymany.

Okazał się nim 31 letni oborniczanin Maciej M.

W samo południe, 30 marca odwiedził solarium na Podolanach. Po wyjściu z kabiny, nagle zaatakował pracującą tam 25 letnią kobietę. Silnym ciosem w tył głowy ogłuszył ją a następnie bezbronną ugodził kilkakrotnie nożem w brzuch. Sadząc, że już nie żyje, zabrał jej torebkę z dokumentami i pieniędzmi, a następnie wyszedł z budynku. Dzięki przypadkowi kobieta trafiła szybko do szpitala. Tam natychmiastowa interwencja chirurgów uratowała jej życie.

Napadnięta kobieta opisała sprawcę, którego przed napadem widziała kilkakrotnie w solarium. Poznańscy policjanci z wydziału kryminalnego, poszukując podejrzanego analizowali zabezpieczone ślady i informacje napływające z innych komisariatów. Sporządzono listę potencjalnych sprawców. Zbadano ich alibi.

Przełom w sprawie nastąpił kilka dni temu. Pojawiła się informacja, że sprawcą napadu mógł być mieszkaniec Obornik pracujący w tym czasie w Poznaniu, który wynajmował pokój w dzielnicy Podolany stosunkowo blisko solarium. Detektywi ustalili, że parę dni po napadzie ów mężczyzna nagle i bez podania powodów, wyprowadził się pospiesznie z wynajmowanego mieszkania. Ta informacja zdawała się go obciążać.

W tej sytuacji 23 sierpnia Maciej M. został zatrzymany i przesłuchany. Twierdził stanowczo, że nie ma nic wspólnego z napadem w solarium. Po przedstawieniu mu dowodu z identyfikacji, przyznał się do winy. Nie potrafił jednak wyjaśnić, dlaczego zaatakował kobietę nożem i dlaczego usiłował pozbawić ją życia. Decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące. Za usiłowanie zabójstwa grozi mu kara dożywotniego więzienia.

Podobne artykuły