Nie chce już świadczyć przeciwko strażakom – podpalaczom po tym, jak jest ustawicznie zastraszana

ROGOŹNO. Rogozińscy strażacy nie tylko walczą z pożarami, ale niektórzy je nawet wzniecali. Trwało to latami. Co jakiś czas płonęła stodoła, szopa, magazyn opon a nawet kamienica. Podpalaczy szukała policja a burmistrz wyznaczył nagrodę pieniężną.

Wpadli, gdy usiłowali podpalić kamienicę przy Czarnkowskiej. Tylko bezsenność jednej z mieszkanek uratowały życie trzydziestu mieszkającym tam osobom. Tym razem stróże prawa spięli się i znaleźli podpalaczy. Jeden z nich trafił natychmiast za kratki, gdzie czeka na proces. Dwaj pozostali czekają na sprawiedliwość na wolności.

Stało się to zmorą dla głównego świadka, Małgorzaty Ch., która zidentyfikowała podpalaczy i ma to zeznać przed sądem. Podpalacze zastraszają ją i nękają pogróżkami, chcąc uniknąć obciążających ich zeznań. Tak przynajmniej twierdzi pani Małgorzata.

Samotnie mieszkająca kobieta jest zestresowana, by nie rzec – całkiem już wykończona psychiczne. Żyje w ciągłym strachu. Dwa tygodnie temu, późnym wieczoremnapadnięto ją, gdy wyszła wyrzucić śmieci. Została pobita do nieprzytomności i pozostawiona na pastwę losu.

Ma pretensje do policji. Wini ją za ujawnienie danych osoby, która zidentyfikowała sprawcę podpalenia pomimo zapewnień o pełnej dyskrecji. Jej zdaniem informacja jakimś cudem trafiła do podpalaczy, a ona teraz cierpi za obywatelską postawę. Nie ma już zamiaru zeznawać w sądzie. Ostrzega, że zasłoni się amnezją, by ratować się przed zemstą. W ochronę policji nie wierzy i boi się o własne życie.

Nie sądzimy, by policjanci ujawnili jej personalia podpalaczom, ale w małych miejscowościach taka informacja nie utrzyma się długo w tajemnicy. Dlatego stosuje się w takich przypadkach areszt prewencyjny, aż do czasu przesłuchania świadka przez sąd. W tym przypadku tego nie zrobiono i świadek może przestać świadczyć.

 Metoda zastraszania nie jest czymś nowym i jej skuteczność, nie jeden raz przeszkodziła wymiarowi sprawiedliwości. Miejmy nadzieję, ze w tym przypadku będzie inaczej. W przeciwnym razie jeszcze trudniej będzie pozyskać świadków oskarżenia.

Podobne artykuły