Szpital obornicki znowu na liście do likwidacji

OBORNIKI. Jak poinformował "Dziennik" Ministerstwo Zdrowia planuje zlikwidować w całym kraju prawie 200 szpitali. Ich oficjalną listę przedstawi w grudniu. Małe szpitale, liczące mniej niż 150 łóżek, przestaną istnieć – zapowiada minister zdrowia prof. Zbigniew Religa. Taki ma być skutek projektowanej ustawy o tzw. sieci szpitali publicznych.

Sprawę tej sieci premier Jarosław Kaczyński nazwał priorytetowym zadaniem resortu zdrowia. Jak argumentuje wiceminister Bolesław Piecha, szpitali w Polsce jest za dużo, pacjenci zajmują tylko 70 proc. łóżek na oddziałach. Pod nóż pójdzie więc około 200 placówek z ogólnej liczby 750 szpitali w Polsce. NFZ nie podpisze z nimi kontraktów, czeka więc je likwidacja lub przekształcenie. Jeszcze w tym roku ustawę o sieci szpitali publicznych powinien uchwalić Sejm.

Te plany krytykuje Elżbieta Radziszewska, poseł PO. Przypomina, że jest wiele szpitali małych, które szczycą się znakomitą kadrą medyczną. Jednak Katarzyna Tymowska, ekspert w dziedzinie zarządzania służbą zdrowia, chwali odwagę Religi. Przekonuje, że duże szpitale wyjdą Polakom na zdrowie, bo tylko one mają odpowiednie doświadczenie w leczeniu i najlepszy sprzęt. Należy przyklasnąć ministrowi, bo wcześniej nikomu się to nie udało – dodaje.

Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez nas w Ministerstwie Zdrowia wynika, że na wstępnej liście szpitali do likwidacji, która obejmuje około 300 placówek, znajduje się też szpital obornicki. Ma on spełniać kilka kryteriów – przede wszystkim jest za mały, słaby finansowo, nadto najbliższy wielki szpital znajduje się w odległości 28 km, a ministerstwo jeżeli już chce zachować mniejsze, nierentowne szpitale, to w większej odległości od dużych miast.

Jak stwierdził minister Religa: podstawowym kryterium jest to, czy szpital odpowiada potrzebom zdrowotnym mieszkańców. Ważna będzie też jego wielkość – szpitale poniżej 150 łóżek nie powinny istnieć. Weźmiemy też pod uwagę stan finansowy szpitala. W sumie będziemy się kierować kilkunastoma kryteriami. Dlaczego małe szpitale nie mają już racji bytu? Bo nie są w stanie zaoferować odpowiedniej opieki medycznej. Często gdy pacjent trafia do szpitala, okazuje się, że wymaga dodatkowej diagnostyki. Mały szpital nie może tego zaoferować, bo ma ograniczone możliwości finansowe. I tym razem spodziewam się protestów. Ale jestem gotów realizować to, co jest dla pacjentów dobre, bez względu na kłopoty.

Poza dyskusją jest, że państwo będzie musiało pomóc samorządom, zwłaszcza w wypadku likwidacji szpitala. Odprawy dla pracowników będzie musiał sfinansować budżet państwa. Sieć będzie tworzona przez władze wojewódzkie, bo one najlepiej znają potrzeby regionu. Natomiast minister zdrowia będzie pełnił nadzór nad pracą samorządu wojewódzkiego i interweniował, gdyby jego propozycje kłóciły się z ideą sieci szpitali. Sieć szpitali publicznych zaprezentuję w grudniu, po wyborach samorządowych. Natomiast jeszcze w sierpniu przedstawię rządowi kryteria, w oparciu o które sieć będzie tworzona.

Podobne artykuły