Kto wysłał księdza do więzienia?

OBORNIKI. Niedawno obiegła Oborniki bodaj najbardziej absurdalna plotka tego roku. Wszelkiej maści sensaci twierdzili, iż aresztowano ks Z. Urnego w związku z aferą paliwową.

Uwiarygodniała ją nieźle nieobecność duchownego w Obornikach. Plotka rosła i nabrzmiewała wciąż nowymi szczegółami. W niedzielę 6 sierpnia plotka doszła już do takiego apogeum, że dementował ją osobiście zastępujący proboszcza wikary. Ogłosił po mszy, iż ksiądz Zbyszek bawi w słonecznej Chorwacji a nie w Rawiczu czy Wronkach. Miasto uspokoiło się jednak dopiero w środę, gdy proboszcz pokazał się w kościele.

Przepytując każdego, kto „wiedział” o aresztowaniu księdza, staraliśmy się dojść skąd powziął tę informację. W ten sposób zbliżyliśmy się niemal do jej źródła. Autorem plotki mógł być najprawdopodobniej obornicki polityk i działacz samorządowy Wojciech P. Od pewnego czasu wiódł on wojnę z władzami Obornik o legalność wybudowanego przy kościele parkingu. Gdy dowiedział się, że ksiądz proboszcz wyraźnie opowiedział się za parkingiem i władzami Obornik a przeciw jego knowaniom, mógł spłatać księdzu psikusa rozsiewając brzydką plotkę. Miała ona ponoć mieć podłoże w żarcie jego kolegi, również polityka Jacka K., o brzmieniu – kto lepiej chrzcił mafii paliwo, jak nie ksiądz? Jeżeli to była zemsta znanych polityków, to o tyle się udała, że choć dowcip nie był śmieszny, zbulwersował w minionym tygodniu oborniczan.

Na szczęście wszystko się wyjaśniło, czci księdzu nie ujęło. Warto się jedynie zastanowić się nad naiwnością tych, którzy ją powtarzali. Na szczęście ksiądz Zbyszek znany  jest z poczucia humoru, więc przyjął rzecz całą z należytym dystansem.

Podobne artykuły