Dożynki na skraju puszczy

BĄBLINIEC. Bąbliniec to niewielka, bo licząca jedynie około 100 mieszkańców wieś położona na skraju puszczy Noteckiej. Powstała w latach 40- stych XIX wieku, jako kolonia wsi Bąblin. Właścicielem wsi była rodzina Dobrzyckich, którą władze niemieckie zmusiły do sprzedaży majątku bąblinieckiego Niemcowi Schmitowi. Ten przekazał go w 1906 roku Komisji Kolonizacyjnej. W wyniku parcelacji dóbr utworzono dwie odrębne osady Bąbliniec i Bąblinek.

W ciągu swego istnienia miejscowość kilkakrotnie zmieniała swą nazwę. Od Bąblin-Huby po niemieckie Bąblin-Appau, później znów Bąbliniec a w okresie II Wojny Światowej Birkenfelde, co po polsku znaczy tyle co – brzozowe pole. Po wojnie nazwa Bąbliniec wróciła a wieś z wolna się rozwijała.

Leżąc na uboczu żyła spokojnie i bez wzlotów, ale też i bez upadków. Przez czas jakiś należała do sołectwa Nowołoskoniec, dziś ma sołtysa a w jej obrębie sołeckim leży granicząca z gminą Ryczywół wieś Lipka.

O sołtysach szczególnie warto wspomnieć a pierwszym z nich był Michał Misterski. Dwukrotnie Franciszek Sajna a także Wawrzyn Nowak. W czasie wojny Julius Benke a po wojnie Czesław Pytel, Franciszek Wiśniewski i Władysław Sajna.

Od ośmiu miesięcy sołtysem jest Andrzej Ilski, człowiek pracowity i pełen inicjatywy. Działacz PSL, szczególnie wyczulony na wszelkie problemy rolników. Andrzeja Ilskiego wspomagają Ryszard Polcyn, Marcin Werner, Czesław Misterski, Grzegorz Witkowiak i Agnieszka Szanecka. Działając na rzecz wsi i społeczeństwa Bąblińca zawsze mogą liczyć na Łucję Nowak, Danutę Werner i jej Koło Gospodyń Wiejskich oraz na resztę wsi.

Ich wspólnym dokonaniem było wyremontowanie wiejskiej świetlicy. Przez ostatnie lata obiekt popadał w ruinę. Za ścianą świetlicy mieszkał brat ówczesnego sołtysa, więc było mu na rękę, że nikt ze świetlicy nie korzysta. Gdy zobaczyłam budynek jeszcze całkiem niedawno, nie wiedziałam, co z nim zrobić, wspominała Anna Rydzewska. Całkowicie zniszczone wnętrze, cieknący dach i odchylająca się od pionu szczytowa ściana. Wieś potrzebowała świetlicy, więc trzeba było przystąpić do remontu. Władze Obornik pomogły. Mieszkańcy wsi wykonali wszelkie prace na zewnątrz. Od karczowania zakrzewionego podwórza po prace elewacyjne. Pracowali młodzi i starsi. Nie licząc godzin, ni trudu.

Gdy zaprosili gości w minioną sobotę na uroczyste otwarcie, mieli prawo czuć dumę. Po mszy polowej, burmistrz Anna Rydzewska w asyście Henryka Łukaszewskiego odsłoniła tablicę z nazwą a następnie przecięto wstęgę w drzwiach obiektu. Składa się on z obszernej sali, dobrze wyposażonej kuchni i toalety z oczyszczalnią biologiczną. Wszystko jest wykonane ze smakiem i w wysokim standardzie.

Anna Rydzewska pogratulowała wszystkim efektu a mieszkańcy wsi podziękowali jej za wsparcie. Ksiądz proboszcz poświęcił świetlicę a na podwórzu czekały już ławki i stoły. Dzięki staraniu gospodyń wiejskich pod wodzą pani Łucji, przygotowano wspaniały poczęstunek. Okazje ku temu były co najmniej dwie. Po pierwsze świetlica znów stanęła otworem, a po drugie były to bąblinieckie dożynki. Jadła i napitków opisywać nie będziemy, choć o wspaniałych miejscowych ciastach i plackach warto byłoby napisać osobny artykuł.

Przyglądając się wsi z boku widać było, że tu wszyscy żyją wspólnie i w przyjaźni. Ta jest pewnie motorem do działania. Innym motorem jest inicjatywa młodych. Należy do nich bez wątpienia sołtys Ilski, choć coraz trudniej policzyć w jego brodzie siwe włosy, ma wciąż tyle energii, co młodzieniec. Podobnie jest w pobliskim Nowołoskońcu, gdzie młodzi ludzie pokazali ile są warci, remontując własnymi rękoma remizę. Bąbliniec staje się coraz bardziej atrakcyjnym siedliskiem. Choć rolnicy niechętnie myślą o pozbywaniu się ziemi, nowi osadnicy są już tylko kwestią czasu.

Tymczasem wsi brakuje kanalizacji i utwardzonej drogi. Tę pierwszą inwestycję władze Obornik planują wykonać jak najszybciej. Droga jest powiatowa, zatem mieszkańcy Bąblińca będą musieli apelować o jej utwardzenie do starosty.

Wsie od Słonaw do Stobnicy przez długie lata żyły w niepamięci wszelkich władz. Pomijane w inwestycjach, egzystowały cierpliwie, czekając na swą kolej. Od kilku lat wyraźnie widać zmianę. Powstają wodociągi, planowana jest kanalizacja. Utwardzono drogę w Bąblinku i dokończono remont piętra szkoły w Kiszewie. Teraz czynna jest znów świetlica w Bąblińcu. Jeżeli tempo nie osłabnie, wszystkie te wsi niedługo doczekają  XXI wieku.

Podobne artykuły