Spotkanie przyjaciół szpitala

KOWANÓWKO. W poprzednim numerze pisaliśmy o pierwszej na świecie operacji nieinwazyjnej naprawy zastawki serca. Zabiegu dokonano w szpitalu w Kowanówku. Jej autor profesor Tomasz Simiński do swej ogromnej popularności spowodowanej owym pionierskim wyczynem podchodzi bardzo spokojnie.

W minionym tygodniu do Kowanówka dzwonił z gratulacjami minister Religa. Profesor odbiera gratulacje, udziela wywiadów wszelkim mediom.

Ma już dalsze plany, o których mówi na razie zdawkowo, przygotowując nas do kolejnych niespodzianek. W szpitalu w Kowanówku czuje się doskonale. Mam tu grono doskonałych lekarzy, dobrze przygotowaną bazę techniczną, ogromną życzliwość i zrozumienie u dyrekcji, wymienił w rozmowie z nami profesor Siminiak.

Odbierając gratulacje od burmistrz Anny Rydzewskiej zapewnił ją, że w lecznicy na ziemi obornickiej znalazł dobre miejsce pracy a także do zajęć ze studentami. By mówić o tych ostatnich jest jeszcze znacznie za wcześnie, zasugerował dyrektor Michał Manicki, choć takich planów całkiem nie wykluczył.

Dokonania profesora w dziedzinie leczenia blizn pozawałowych komórkami macierzystym jest dla świata medycznego wielkim osiągnięciem a dla pacjentów wielką szansą.

Nasi lekarze chętnie korzystają z wiedzy profesora, zapewniła nas dyrektor do spraw medycznych Mirosława Kominek. Jeżeli jeszcze niedawno pacjent po zawale lub zawałach serca nie rokował przeżycia następnego ataku, a jego życie podlegało wielu dotkliwym ograniczeniom, leczenie blizn na sercu komórkami wyhodowanymi z własnej tkanki pozwala mu na pełną regenerację ścian serca w stosunkowo krótkim czasie. Taki pacjent szybko wraca do zdrowia i normalnego funkcjonowania. To co zwykłym zjadaczom chleba pachnie cudem, jest dla profesora Siminiaka „tylko” kolejnym krokiem na drodze nauki.

Wciąż jeszcze młody, nie tylko teoretyk, ale przede wszystkim praktyk, ma przed sobą wiele dokonań. Ważne, aby miał gdzie nad nimi pracować. Tę gwarancję daje mu szpital w Kowanówku. Podczas spotkania „przyjaciół tej placówki”, jak powiedział jej dyrektor, marszałek Józef Lewandowski jeszcze raz odebrał gratulacje za naprawienie błędu Urzędu Marszałkowskiego delegującego poprzednią dyrektor. Od czasu jej dymisji szpital ma się coraz lepiej i doskonale rokuje, jeżeli trzymać się terminologii medycznej.

Niepokojem napawa jedynie fakt, że szpital wykonał juz limit finansowy, jaki przyznał mu na obecny okres NFZ. Pieniądze na zabiegi się skończyły a pacjenci czekają na swą szansę. To już jednak zupełnie inny temat.

Podobne artykuły