Lewica wybrała kandydata na burmistrza

OBORNIKI. Po okresie burz i walk wewnętrznych zjednoczona na czas wyborów samorządowych lewica wybrała Władysława Haraja kandydatem na przyszłego burmistrza Obornik.

Wybór nie był niespodzianką, ponieważ Władysław Haraj to człowiek fenomen. Od lat jest wybierany przez wszystkich i wszędzie. Zmieniają się rządy i ustroje. Zmieniają się wyborcy i władze, a Władysław Haraj zawsze pojawia się na ich przedzie. Może to być zebranie kółka różańcowego, spółdzielców czy ogródków działkowych, pan Władysław zawsze siedzi tam za stołem prezydialnym. Jak się to dzieje, trudno odpowiedzieć jednym słowem, ale są tacy, co boją się już nawet otworzyć lodówkę, by nie spotkać uniwersalnego pana Władysława. Był on zawsze na czele i na czele na zawsze pozostanie, twierdzą jego koledzy. Dawniej, nim jeszcze zbudowano trybunę pierwszomajową, on już stał na jej przedzie. Zwyciężał nawet zanim policzono głosy. Radny wielu kadencji posiadł wielką tajemnicę, dzięki której nigdy nie oddaje nikomu palmy pierwszeństwa. Ławo porozumiewa się ze wszystkimi i na wszystko godzi. Zwykle jest w grupie tych, co mają rację i nie potrafimy wyliczyć popełnionych przezeń błędów. Złośliwi twierdzą, że to dlatego, iż nigdy nic nie robi i nie podejmuje żadnych decyzji. Jeżeliby nawet im uwierzyć, to dlaczego nie? Pan Władek jest przynajmniej gwarantem, że nigdy niczego nie popsuje.

Można zatem szczerze pogratulować lewicy wyboru. Wśród wcześniejszych propozycji byli reformatorzy i rewizjoniści. Młode wilki, kontra beton. Opcjonalnie zachowawczy i rewolucjoniści. Tacy, co by tylko dla siebie oraz tacy, co dla siebie a czasami i również dla innych. Wszystkich pogodziła osoba pana Władka.

Dodajmy, że Haraj jest pierwszym oficjalnym kandydatem na urząd burmistrza Obornik.

Podobne artykuły