Śmiecenie na cudzy koszt

GMINA OBORNIKI. Mieszkańców ulicy Powstańców Wlkp denerwowało, że od pewnego czasu, niemal codziennie ktoś podrzucał torbę ze śmieciami pod dawne kino. Strażnicy miejscy nie mieli problemów z ustaleniem nadawcy tajemniczych toreb z odpadkami.

Kontrola zawartości pokazała, że wszystkie pochodzą ze sklepu spożywczego znajdującego się na tej samej ulicy. Śmieci podrzucała sprzedawczyni, twierdząc że właścicielka placówki nie ma umowy na wywóz nieczystości, więc każe je zabierać jej ze sobą i podrzucać w drodze do domu komu się da. Obie panie zostały przykładnie ukarane a śmieci przestały się pojawiać pod kinem.

Plaga dzikich wysypisk śmieci zdaje się nigdy nie kończyć. Przy leśnej drodze w Rożnowie, wiodącej do Rożnowic i Jaracza, pojawiła się w ubiegłym tygodniu sterta odpadów. Wyglądała tak, jak by ktoś zrobił wielki remanent w domu a to, co nie było mu już potrzebne wywiózł do lasu. Na stercie śmieci są stare meble, telewizor i wiele innych przedmiotów. Są plastiki, szkło i papier.

Po lesie wiatr rozwiewa stare dokumenty. Do osoby winnej wywozu śmieci do lasu nie będzie trudno dotrzeć, bowiem większość dokumentów opiewa na nazwisko Malec. Na papierach jest też adres tej osoby i o ile śmieci nie znikną najpóźniej dzień po edycji tego artykułu, dane przekażemy straży miejskiej. Jedynie stanowcza postawa wobec aspołecznych śmieciarzy może ukrócić proceder pozbywania się odpadów na cudzy koszt.

Podobne artykuły