Rowerem przez mękę

KOWANÓWKO, OBORNIKI. Po pochwałach płynących od rowerzystów radych z wybudowania im drogi z Kowanówka do Obornik, nadeszły i skargi. Droga do przyszłego ronda jest dobra, ale później zaczynają się schody,. W przenośni i dosłownie.

Muszę aż osiem razy schodzić z roweru, by pokonać wysokie krawężniki, skarżyła się jedna z czytelniczek.  Droga rowerowo-piesza jest jeszcze nie gotowa. Na koniec zrobimy podlewki – tłumaczyli się drogowcy. Pewnie nie ma innego wyjścia, jak poczekać na ów koniec i owe tajemnicze „podlewki”. Jednak na wszelki wypadek, nie będziemy spuszczać drogowców z oka.

Podobne artykuły