Damy i huzary z Ryczywołu

RYCZYWÓŁ. Staje się już tradycją ryczywolskiego Gimnazjum, że utworzone w nim kółko teatralne wystawia co roku coś z klasyki komedii. Po ubiegłorocznym Skąpcu Moliera, opiekująca się kółkiem Anna Suszek zaproponowała Damy i huzary autorstwa hrabiego Aleksandra Fredry. Dwa przedstawienia, w miniony piątek i sobotę, zapełniły po brzegi gimnazjalny hol. Spektakl rozpoczął się na zewnątrz szkoły. Aktorzy podjechali tam prawdziwymi powozami. Było to wspaniałe widowisko a potem już było wciąż lepiej i lepiej.

Trzeba by całej szpalty, by opisać grę młodych aktorów. Urok, z jakim Asia Drachma, Alicja Gronowska i Oliwia Łukaszczyk zagrały służące Józię, Zuzię i Fruzię. Ładunek humoru, z jakim kwestie ordynansa Grzegorza, w którego postać wspaniale wcielił się Michał Saks, wywołując co raz na widowni prawdziwe burze śmiechu. Michalina Gleń była niezrównana w roli Zosi, a w role starszych pań doskonale wcieliły się Malwina Krawczyk, Marta Łukaszczyk i Dagmara Gleń.

Nie można pominąć i huzarów, a zwłaszcza bardzo poprawnie zbudowanej roli Michała Karczmarka. Towarzyszyli mu Marcin Grupa i Karol Janachowski a Maciej Grabowski krótkimi kwestiami „nie uchodzi, nie uchodzi”, rozbawiał publiczność, ozdabiając swą interpretacją roli, jak ornamentem, każdy z aktów. Nie można też nie pochwalić wspaniałych kostiumów i oszczędnej, lecz przez to i symbolicznej, i nie przeładowanej dekoracji. Jedyną słabą stroną spektaklu było tylko to, że się skończył.

Do następnego trzeba będzie czekać rok. Ci, którzy widzieli poprzednie, będą czekać z niecierpliwością. Wśród zadowolonych był również wójt Jerzy Gacek. Po spektaklu podziękował jego twórczyniom Annie Suszek i wspierającej ją Małgorzacie Chałupniczak oraz pogratulował dyrektorowi szkoły. Henryk Szrama nie krył swej dumy z uczniów Gimnazjum, bo też i miał ku temu powody.

Podobne artykuły