Michał Ciesiółka sponsorem karateków

OBORNIKI. Młodzież może marnotrawić czas na ulicy lub spędzać go czyniąc coś pożytecznego, uważa Michał Ciesiółka. Dobrze jest, gdy wolna od narkotyków, od chuligaństwa i złych zachowań wyżywa się na tatami.

Podczas ostatniego balu sportowców dowiedział się o tym, że oborniccy karatecy uzyskali lokal po dawnej kotłowni i obiecał pomóc im w remoncie. Sam działa w branży budowlanej i zna związane z nią problemy. Gdy zobaczył ogromny zakres prac czekających na entuzjastów z Obornickiego Klubu Karate, nie od razu uwierzył, że odniosą sukces. Przeprowadził rozmowę z zarządem. Ten przekonał go, przedstawiając mu bardzo precyzyjny plan. Pomagając finansowo klubowi, nie omieszkał skontrolować przebiegu prac. Wyniki go widać zadowoliły, bowiem sfinansował koszt parkietu. Radość młodych sportowców skłoniła go do dalszej pomocy i zakupił większość farby na wymalowanie sali. Michał Ciesiółka zawsze popierał uprawianie sportu przez młodzież, która dzięki temu ma jak i gdzie spędzać czas. Sam jest jeszcze młodym człowiekiem, jednak działalność gospodarcza niewiele pozostawia mu już czasu na czynne uprawianie którejkolwiek z dyscyplin. Pomaga więc innym, a oni potrafią to docenić. Ćwicząc w nowej – własnej sali zdobywają wciąż kolejne laury. Pod koniec kwietnia, na zawodach w Opalenicy pokazali, co potrafią. W XI mistrzostwach dzieci i młodzieży wystartowało 190 karateków z 14 klubów. Były to zawody rankingowe. Pisząc o młodych oborniczanach, miło nam donieść, że Sara Chmielewska już tradycyjnie zajęła I miejsce w kumite. Jej siostra Olga I w kata, Gracjan Hlidebrandt zajął II miejsce w kumite, a trzeba dodać, że był to jego pierwszy start w grupie zawodowej. Ola Kolenda zajęła III miejsce w kumite. To również duży sukces, bowiem był to jej pierwszy start na zawodach. Doskonale wypadł tam również Krystian Chudziński zdobywając II miejsce w kumite, a zdobył je wygrywając z wicemistrzem a przegrywając jedynie z mistrzem Polski. Oskar Hlidebrandt stanął na najwyższym podium po tym jak pokonał członka kadry Wielkopolski w kumite Pawła Grześkowiaka. Adrianna Zwolińska i Michalina Wąsowicz były III w kata.

Gdy przygotowywaliśmy ten tekst, młodzi karatecy wyjeżdżali na kolejne zawody. Być może i z nich wrócą z medalami. Nie było by ich tyle, gdyby nie mieli gdzie ćwiczyć. Teraz jest wspaniała sala i to dzięki dużej grupie ludzi dobrej woli. Jedną z tych osób przedstawiliśmy na wstępie. Podobnie można by pisać o wielu inny. Teraz zarząd klubu stara się o środki na wyposażenie w sprzęt sportowy. Zapewne i tym razem nie zabraknie chętnych do pomocy, a wśród nich pana Michała Ciesiółki.

Podobne artykuły