Kij w szprychy na parkingu

OBORNIKI. Gdy utwardzano ulicę Mostową, okazało się, że pozbruk przy znajdującym się tam hotelu jest dobrej jakości i nie ma sensu go wymieniać. O ile dawnymi czasy zaoszczędzony w ten sposób materiał szedł cicho na „rozkurz”, tym razem stało się inaczej.

Po analizie długiej listy potrzeb, zdecydowano się na utwardzenie miejsca parkingowego wzdłuż ulicy Droga Leśna, u podnóża kościoła Miłosierdzia Bożego. Do tej pory władze gminne wykonały już szereg prac upiększających ten teren. Powstały nowe nasadzenia zieleni a „wielka dziura” zyskała ładniejszą oprawę.

Ku temu a nie innemu wyborowi skłoniła nas podpisana przez kilkadziesiąt osób petycja mieszkańców osiedla, których zdaniem utwardzony parking w tym miejscu jest bardzo wskazany – wyjaśni burmistrz Bukowski.

Teren wzdłuż ulicy jest własnością gminy. Przygotowano projekt i wystąpiono do Starostwa o pozwolenie na jego modernizację. Po uzyskaniu zgody przystąpiono do prac. Gdy piaszczyste i zachwaszczone miejsce parkingowe zaczęło się przeistaczać w nowoczesne miejsce parkowania dla 22 samochodów, nagle zaczęło się dziać coś dziwnego.

Radny Wojciech Pawlik wytknął burmistrz Obornik, iż prace tam przebiegają z naruszeniem prawa. Nie będziemy wdawać się tu w zawikłane procedury i nie zawsze jednoznaczne przepisy. Ciekawym jest jednak to, że radny stwierdził, iż parking znajduje się na rurze z wodą. Okazało się, że nie. Potem, że teren pod parkingiem należy wycofać z produkcji rolnej i leśnej. To również okazało się bezpodstawne. Radny uznał w końcu, iż utwardzanie parkingu jest równoważne z jego budową od podstaw i władze Obornik musza się zwrócić do jego urzędu po odpowiednie pozwolenia. Z tym nie zgodzili się jednak włodarze Obornik, twierdząc, że prowadzony jest tam jedynie remont polegający na utwardzeniu nawierzchniowym i jako taki nie wymaga procedur związanych z budową czegoś od podstaw.

Konflikt narastał i zaczął obfitować w dość nieprzyjemne zdarzenia. Jak zdołaliśmy się dowiedzieć, radny W. Pawlik usiłował wpłynąć na wycofanie zgody Starostwa na prowadzenie prac przy Drodze Leśnej. W czasie sesji Rady Miejskiej prace nad utwardzeniem parkingu skrytykowali nie tylko radny Pawlik, ale i radna Pilarska. Bogdan Bukowski zganił wówczas Pawlika za oportunizm ostrymi słowami – pan jako radny nie służy społeczeństwu a jedynie mu szkodzi.

Tymczasem o tym jak bardzo parking był oczekiwany świadczyć mogą liczne głosy zadowolonych mieszkańców osiedla, z jakimi mieliśmy możność się zapoznać. Gdy wyglądało na to, iż prac nie uda się już zatrzymać, na parkingu pojawiły się nagle urzędniczki z Powiatowego Nadzoru Budowlanego. Podjęły działania administracyjne, zdążające do zatrzymania prac.

Jak przyznała pani inspektor Danuta Wojtkowiak, działała z doniesienia Wojciecha Pawlika. Zauważyliśmy to też i sami, gdyż przybył on pod kościół razem z paniami inspektorkami. Korzystając z tego faktu usiłowaliśmy dowiedzieć się, czy taki parking może tam w ogóle powstać. Radny przyznał, że zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego parking jest tam zaplanowany i nie ma żadnych powodów, aby go nie tworzyć. Dodał też, że prawa przestrzegać muszą tak maluczcy, jak i duzi. Może to trochę będzie i kosztować, ale trzeba wystąpić o wszelkie ustalenia dotyczące budowy. Tego chcą uniknąć władze Obornik.

Jak dowiedzieliśmy się od jednego wiceburmistrzów – staramy się nie wydawać pieniędzy, tam gdzie nie jest to niezbędne, unikamy też zbędnych procedur, jeżeli można ich uniknąć. Najważniejsze jest, by powstawały miejsca i rzeczy użyteczne a takim będzie na pewno utwardzony parking znacznie lepszy od piaszczystego i mało atrakcyjnego, jaki był dotychczas. My zaś możemy dodać, że opierając się na przykładach z niedalekiej przeszłości, takich jak na przykład, historia walki o jaz, że wyobraźnia urzędnicza nie ma granic. Jeżeli zacznie się na procedurach geodezyjnych, to skończy na uzgodnieniach z wydziałem ochrony środowiska, a znając panujące tam tempo pracy, wróżymy, że wówczas parking już w tym roku nie powstanie.

Teraz trzeba będzie czekać na werdykt Powiatowej Inspekcji Budowlanej. Za dalszym postępem prac na parkingu trzymają kciuki mieszkańcy Osiedla Leśnego.

O kontynuację prac zabiega też ksiądz proboszcz Zbigniew Urny, mediujący w tej sprawie ze stronami. Na rozstrzygnięcie przyjdzie nam jeszcze nieco poczekać. Obyśmy tylko nie doczekali chwili rozbiórki ułożonej już nawierzchni z pozbruku.

Nie ulega wątpliwości, że zawsze należy przestrzegać wymaganych procedur. Nie jest jednak dobrze, gdy ktoś pomaga kolarzowi pchając mu na finiszu kij w szprychy.

Podobne artykuły