Janus bez absolutorium

ROGOŹNO. Burmistrz Janus nie miał raczej złudzeń, co do otrzymania absolutorium od radnych z Rogoźna. Jeżeli miał być może nawet graniczące z pewnością podejrzenie, że znów absolutorium nie otrzyma, to się nie zawiódł.

Nie bardzo go to chyba z resztą obchodziło, bowiem w trakcie oceny wykonania przezeń budżetu, wyszedł sobie wraz z zastępcą z sali, w której odbywała się sesja.

Tymczasem wedle słów pani skarbnik Jadwigi Pijanowskiej, gmina Rogoźno ma już zadłużenie w bankach w wysokości 8 mln 864 tysięcy złotych. RIO wyraziła jednak na temat wykonania budżetu opinię pozytywną. Znacznie mniej pozytywnie na temat realizacji budżetu wypowiadał się Feliks Kaczmarek w imieniu komisji rewizyjnej. To, iż burmistrz zawyżył kwoty na organizacje sportowe wbrew budżetowi, inne dyskryminując. Umarzał podatki niezgodnie z prawem. Zwalniał z podatków na ponad ćwierć miliona złotych z kiepskim uzasadnieniem. Źle gospodarował budżetem. Nie wykonał planu dodatków mieszkaniowych, to były tylko niektóre z zarzutów.

Podsumowując wszystkie naruszenia dyscypliny finansowej radny Kaczmarek zaproponował, aby nie udzielić burmistrzowi absolutorium.

Bogusław Janus bronił się tłumacząc, iż nie ma na razie sprawy sądowej w związku z niejasnościami przy budowie kanalizacji. Błędu nie popełniłem a rozstrzygnie to prokurator – tłumaczył zebranym. Z zarzutem złego prowadzenia gospodarki budżetowi też się nie zgodził. Co do lepszego ściągania należności gminnych wyjaśnił, że na hipoteki komu trzeba wchodzi i zaległości stara się ścigać. Winą za zbyt wysokie wydatki gminnej komisji antyalkoholowej obciążył członków tej komisji. Duże pieniądze idą na wypłaty a nie na działanie, lecz to nie moja wina, bo taka jest komisja i jej program – tłumaczył ojciec miasta. Przyznał, że umarza podatki, bo płatnicy mają problemy z płaceniem a ponadto liczy na to, że gdy podatnikowi pójdzie lepiej, to zapłaci.

Co do bezlimitowego wydawania pieniędzy na wyjazdy w Pomocy Społecznej stwierdził, że jeżdżą, bo mają limit na jazdę, ale jeżdżą blisko a jak a jadą daleko, to biorą delegację. Co do zarzutu bezprzetargowego wydawania pieniędzy podatników twierdził, że – partner wykonawczy realizujący gminną inwestycję nie miał pieniędzy, więc gmina zrobiła manewr, aby stacja podciśnieniowa na trasie kanalizacji mogła pracować. Tłumacząc nieporozumienie związane z artykułem reklamowym, jaki ukazał się w Gazecie Poznańskiej i za pieniądze z kasy Rogoźna promował jakieś Rogóźno, zapewniał, że gazeta ponowiła reklamę a płacili i tak sponsorzy.

Wszystkie te wyjaśnienia nie na wiele się zdały. Za nieudzielaniem mu absolutorium glosowało 8 radnych a przeciw jedynie 7. W tej sytuacji uchwała została podjęta i Janusowi uchwalono brak absolutorium.

Podobne artykuły