Z siekierami i łomami za kobietą

ROGOŹNO. W minioną sobotę 12 listopada około godziny 19-tej kilku mężczyzn zaczęło zaczepiać i lżyć spacerującą kobietę. Rzecz wydarzyła się przy ulicy Za Jeziorem, gdzie rogoźnianka mieszka. Mężczyźni znani są od dawna z patologicznych zachowań a szczególnie wśród nich wyróżniają się przedstawiciele rodzin M. i W. z Rogoźna oraz towarzyszący im zwykle pewien bandzior z Gościejewa.

Gdy kobieta nie reagowała na ich zaczepki starając się uciec do domu, napastnicy rzucili się nią, lżąc ją ordynarnymi słowami i bijąc gdzie popadnie. Napadnięta uciekła, ale to nie uspokoiło napastników.

Dwóch rogoźnian i ten z Gościejewa chwycili siekierę, łomy i temu podobne narzędzia mordu a następnie sforsowawszy drzwi domu kobiety brutalnie zaatakowali mieszkającą z nią rodzinę. Bijąc ich grozili domownikom śmiercią oraz spaleniem.

Być może szybko spełniliby swój zamiar, gdyby nie było w domu krewnego, zawodowego oficera, który przyjechał z Warszawy, by odwiedzić wujka. Ciosy napastników złamały mu kilka palców, nie licząc innych razów, ale na tyle opóźniły atak, że pokrzywdzeni zdążyli wezwać policję.

Przybył patrol, wzmocniony policjantem pełniącym w Rogoźnie na zlecenie burmistrza dodatkową służbę. Wspólnymi siłami obezwładnili bandytów i odwieźli do komendy. Po przesłuchaniu najagresywniejsi zostali zatrzymani w areszcie. Jeżeli sąd tak zdecyduje, to do długiej listy ich wyroków dojdzie kolejny i oby surowy.

Podobne artykuły