Straszak z zapałkami

SYCYN. Byłoby truizmem powiedzieć, że różnie ludzie reagują w różnych sytuacjach. Niektóre z tych reakcji są jednak na tyle zaskakujące, że nie sposób o nich nie wspomnieć.

Pewien mieszkaniec Szamotuł ma prawdopodobnie jakiś żal lub zastrzeżenia wobec pewnej mieszkanki Sycyna. By jej to oznajmić 6 listopada około godziny 21:30 odwiedził Sycyn, aby przytwierdzić do bramy jej gospodarstwa list, w którym grozi jej spaleniem budynku gospodarczego i pozostałych zabudowań.

Przestraszona tym nie na żarty kobieta powiadomiła o zajściu policję, a ta wszczęła kroki zmierzające do wyjaśnienia sytuacji. Wyniku jeszcze nie znamy, jednak już wiemy, iż wyjaśniono straszącemu, że podpalanie budynków nie jest dobrym ni jedynym sposobem na rozwiązywanie problemów.

Podobne artykuły