Patrioci z obowiązku

POWIAT OBORNICKI. W tym roku główne uroczystości w 87 rocznicę odzyskania niepodległości odbyły się tradycyjnie przy obelisku w parku 3 Maja.

Anna Rydzewska, jako gospodarz gminy, pierwsza powitała gości dziękując im za udział w apelu. Wolność i niepodległość nie są nam dane na zawsze. Trzeba ich wciąż bronić – powiedziała pani burmistrz. Po niej wystąpił Antoni Żuromski, przedstawiając krótką historię odzyskania niepodległości dodał do słów Anny Rydzewskiej, że wolność, to możliwość wyboru. Następnie tłumaczył zgromadzonym przed obeliskiem, kim jest patriota i „dobry Polak”. Zapewnił też, że i powiat ma potężny potencjał a młodzież może się w nim uczyć. Podziękował młodym nauczycielom za trud wychowawczy i ich wkład w kształtowanie młodego pokolenia. Na koniec, jakby przypomniawszy sobie, że to nie dzień nauczyciela, zawołał – niech żyje Rzeczpospolita.

Kolejnym punktem było złożenie wiązanek kwiatów u stóp obelisku. Wszystko w szpalerze sztandarów i przy akompaniamencie werbli. Interesujący akcent uroczystości przygotowało bractwo kurkowe Rogoźa. Zaproponowano poszczególnym notablom salut na część prezydenta, premiera wielkich nieobecnych w Obornikach postaci IV RP. Gdy burmistrzowie, wójt i starosta oddali w powietrze strzały, przyszła kolej na salut z armatki wiwatówki. Następnie zebrani odśpiewali Rotę i po sformowaniu kolumny pomaszerowali do kościoła farnego na uroczystą mszę świętą w intencji ojczyzny.

Piękna pogoda i ważna rocznica sprzyjały spotkaniu na patriotycznym wiecu. Należy to jednak ze smutkiem zauważyć, nieliczny w nim udział zwyczajnych mieszkańców powiatu obornickiego. Nie mamy na myśli, tych, którzy przyszli do parku 3 Maja z obowiązku lub polecenia, lecz o takich, którzy przybyli tam z własnej woli i w poczuciu potrzeby zamanifestowania swego patriotyzmu. Takich osób była dosłownie maleńka garstka, jak na ponad 50 tysięczny powiat przystało. Choć uroczystość się formalnie odbyła, był to jednak obowiązek i patriotyzm nieco wymuszony.

Podobne artykuły