A to Polska właśnie

OBORNIKI. Wieczornica z okazji Święta Niepodległości, na którą społeczność Zespołu Szkół zaprosiła mieszkańców Obornik, stała się kolejnym wartym odnotowania wydarzeniem kulturalnym w naszym mieście. Założeniem reżyserskim było pobudzenie tym programem dyskusji nad historią narodu, nad Polską i rzeczywistością.

Spotkanie daleko odbiegało od stereotypu ?akademii z okazji lub ku czci?. Już na wstępie zapowiedziała to Małgorzata Nowak, cytując słowa duchowego przewodnika narodu Stefana Żeromskiego ? Trzeba rozdrapywać rany polskie, żeby się nie zabliźniły błoną podłości. Reżyserzy spektaklu – Zbigniew Adamczewski, Elżbieta Łukaszyk, Grażyna Urbaniak, Małgorzata Kos czy wspomniana już Małgorzata Nowak włączając doń młodzież, uświadomili widzom, że najmłodsze pokolenie oborniczan potrafi godnie oddać hołd tym, którzy walczyli na różnych polach bitewnych i doświadczyli niełatwej historii naszego kraju. W słowie wstępnym jedna z reżyserek powiedziała o stworzonym wspólnie programie ? porusza on struny narodowej harfy, wydobywający także te dźwięki, które chcielibyśmy zagłuszyć w naszych narodowych, polskich sumieniach.

I faktycznie oczom widzów ukazały się na moment – mit tragicznego września, motyw rozrzuconej po różnych zakątkach świata emigracji, historia Żydów polskich i tragiczny los ich zagłady, problemy sprawowania władzy. Być może choć kilku z tych, którzy zdecydowali się przyjść na ów poruszający spektakl, szczodry w treści i oszczędny w formie, wychodząc mogło sobie pomyśleć – cokolwiek się z Tobą zdarzy, kocham cię Polsko. Jeżeli tak się stało, to twórcy mogą mówić o sukcesie.

Nie byłoby jednak ku temu właściwego nastroju, gdyby również nie oprawa muzyczna Justyny Mroczkiewicz, czy czarodziejskie skrzypce Darii Krzysztoń. Doskonale swą rolę odegrały też dekoracje autorstwa Doroty Brygman, Ewy Wtorek i Małgorzaty Pilarskiej ? Kasperek. Najwspanialsi jednak byli tego wieczoru młodzi aktorzy, których było wielu i trudno tu wszystkich wymienić, choć nie da się nie wspomnieć Karoliny Włudarczyk, pięknie deklamującej wiersz Wisławy Szymborskiej. Wszyscy pokazali w niebanalnej formie, że uczący się w Szkole Podstawowej i Gimnazjum nr 1, to młodzież zdolna a ich pedagodzy potrafią odpowiednio wykorzystać ich talenty, tak jak dyrektor Adamczewski potrafi niewątpliwe wykorzystać talenty swoich pedagogów.

Wieczornicę rozpoczęło wręczenie przez harcerzy róż kombatantom ostatniej wojny. Zakończyła je pantomima z różą, jakby parabolą, pomiędzy szczególnymi gośćmi a ich historią. Zakończenie było, zdaniem wielu gości tak nagłe, iż poczuli pewien niedosyt. Wychodzili żywo dyskutując nad treścią i oprawą spektaklu. Dopiero wtedy zamysł twórców został w pełni zrealizowany.

Podobne artykuły