Kasia odeszła

OBORNIKI. 18-letnia Kasia powiesiła się na klatce schodowej budynku dawnego przedszkola w Obornikach przy ulicy Młyńskiej. Mieszkała tam a jednocześnie uczyła, gdyż uczęszczała do Zespół Szkół im. gen. T.Kutrzeby, który użytkuje byłe przedszkole. Jej ciało znaleziono o godzinie 6:30 wiszące u bariery na lince.

Ta cienka linka zerwała ostatecznie nić łączącą ją ze wszystkim, co było jeszcze przed nią. Odejście Kasi stało się wielką tragedią dla wielu osób. Tym bardziej, że nic jej nie zapowiadało. Co powoduje, że osiemnastoletnia dziewczyna wchodząca dopiero w dorosłe życia, decyduje się na tak nieodwracalny krok? Chyba nigdy nie zgłębimy tej tajemnicy.

Kasia była wyjątkową osobą. Każdy, kto się z nią spotykał, odnosił wrażenie, że rozpiera ją energia i radość życia. Żadnych większych problemów w szkole, szczęśliwa i kochająca się rodzina, która na każdym kroku dawała jej odczuć, jak bardzo jest dla nich ważna. W zgodnej opinii wszystkich, którzy się z nią spotykali, nic nie wskazywało na to, że dojdzie do tragedii. Jej koleżanki i koledzy przeżyli szok, z którego trudno będzie się im otrząsnąć.

Podobne artykuły