Ulewa

OBORNIKI. Ulewa która przeszła nad Obornikami w miniony poniedziałek, spowodowała zalanie wielu miejsc. Kilka ulic zamieniło się momentalnie w rwące potoki.

Najwięcej kłopotów z nadmiarem wody było w tych częściach miasta, które nie są uzbrojone w kanalizację burzową. Na Bielawach strażacy wypompowywali wodą z piwnic domów przez całe popołudnie. Tu warto dodać, że w części skanalizowanej woda łatwiej wsiąkała w mniej zwarty grunt. Pomocy mieszkańcom udzielili strażacy i przepompowywali nadmiar wody przez szosę do lasu Dahlmana.

Masy wód opadowych spłynęły z Góry Bogdanowskiej. Posesje stojące u podnóża zostały w oka mgnieniu zalane.

Mieszkaniec domu przy ulicy Krańcowej 10 twierdził, że przez 50 lat nie widział takiej masy wód spływających z góry. Woda wdarła się nie tylko na podwórze ale i do piwnicy a nawet na parter. Na szczęście piaszczysty i suchy jak pieprz grunt na jakim stoją Oborniki szybko wchłonął wielką ulewę i z czasem zniwelował jej skutki.

Podobne artykuły