Kto za to zapłaci

ROGOŹNO. Swego czasu pisaliśmy o wydaniu przez burmistrza B. Janusa decyzji o zabudowie, na mocy której panowie G. z Rogoźna i W. z Obornik uzyskali pozwolenia na budowę a następnie wybudowali domy. Gdy te stanęły nieopodal brzegu jeziora, sprawą zainteresowała się Inspekcja Budowlana, bowiem już od wielu lat nie wolno budować bliżej niż 100 m od brzegu.

Gdy sprawa wydania wadliwej decyzji przez burmistrza Janusa trafiła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) w Pile, to 27 maja owo SKO orzekło jej nieważność. W tej sytuacji oba budynki będą musiały zostać rozebrane. Choć magistrat broni się jeszcze i sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, należy się już liczyć z podobnym werdyktem. Byłby to dla gminy wielki problem.

Wartość obu domów, to co najmniej 700 000 złotych i tyle podatnicy mogą stracić za podjęcie złej decyzji przez swego burmistrza, gdyż inwestorom trzeba będzie zwrócić pieniądze zainwestowane w domy i działki. To nie koniec kłopotów. Kolejnym oszukanym z powodu złej decyzji burmistrza jest pan S., który kupił działkę z zamiarem umiejscowienia na niej swego przedsiębiorstwa a później okazało się, że burmistrz zataił przed nim fakt, że działka ma wadę w postaci biegnącej pod nią rury kanalizacyjnej. W tym przypadku sprawa jest już w sądzie, a spodziewane odszkodowanie może zwiększyć pulę złych decyzji władz Rogoźna nawet do miliona złotych.

Wciąż nie ma też pewności, czy prawidłowo jest wykonywa największa w mieście inwestycja, którą w znaczne części ma sfinansować Unia Europejska. Gdyby okazało się, że i tu są poważne wady, finansowania może nie być, co dla budżetu gminy równałoby się z katastrofą na niespotykaną dokąd skalę. Powyższe przypadki można by tu jeszcze mnożyć, ale nie o to tutaj chodzi. Być może za rok o tym czasie nie będzie już Burmistrza Janusa, a pozostaną jedynie skutki jego złych decyzji i co za tym idzie, wielki dług, który będą musieli spłacać rogozińscy podatnicy.

Tym ostatnim warto na koniec przypomnieć hasło wyborcze, pod którym zwyciężył obecny ojciec miasta, a brzmiało ono – …żeby było normalnie.

Podobne artykuły