Statuetka zasłużonego ogiera

ROGOŹNO. Pewien obywatel miasta dał się poznać jako osoba atakująca na oślep wszystko i wszystkich. Czyni to już w sposób machinalny na zasadzie, komu by dzisiaj przywalić? Niedawno jego wybór padł na Klub Jeździecki Europejczyk.

Choć działacze tego klubu dali się poznać jako dobrzy organizatorzy i osoby godne szacunku i tak ich krytykował przy byle okazji, choć było wiadomym, że nie słusznie. Trudno więc się dziwić, że taka akcja wywołała w końcu reakcję i to na dodatek w stylu zbliżonym do pana krytyka. Na zakończenie zawodów hippicznych jakie rozegrano w Rogoźnie, wśród wyróżnionych osób znalazł się również wspomniany obywatel. Wręczona mu oficjalnie i publicznie statuetka różniła się jednak znacznie od pozostałych.

Przedstawiała karykaturalną postać męską obnażoną od dołu, z wyraźnym atrybutem męskości i wypiętą do tyłu tą częścią ciała, gdzie plecy tracą już swą szlachetną nazwę. Za mężczyzną stał, nie wiedzieć po co, ogier. Obdarowany rogoźnianin najpierw bardzo się ucieszył z wyróżnienia, potem uważnie obejrzał statuetkę a gdy po długiej chwili pojął wreszcie aluzję, wściekł się i wyrzucił podarunek do kosza.

Nie ma wątpliwości, że nasz bohater nadal będzie głosił złe wieści o klubie, ale jego działacze zyskają nareszcie pewność, że już ma powody. Powiedzonko – nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe – ma o tyle głębszy sens, gdy się skutki jego nieprzestrzegania odczuje na własnej osobie.

Podobne artykuły