Dlaczego odszedł

NIECZAJNA. W poprzednim numerze naszej gazety napisaliśmy o tragicznej śmierci młodego R.N, mieszkańca wsi Nieczajna. To nagłe zejście wywołało wiele pytań na które wciąż brak jednolitej odpowiedzi.

Zdołaliśmy się dowiedzieć, że zdaniem ordynatora oddziału Szpitala Wojewódzkiego do którego trafił, śmierć była następstwem zażycia narkotyku. Podobnego zdania jest jeden z lekarzy Szpitala Powiatowego, skąd mieszkańca Nieczajny zabrano do Poznania.

Niepokoi w tym fakt, że 25-latek nie był typem narkomana a już na pewno takim, jakich pokazuje się w mediach i jacy tkwią w naszej świadomości. Spokojny student, miły w obyciu, pracowity i rodzinny jeszcze poprzedniego dnia pomagał ojcu w pracach na roli.

Jego ojciec zapewnił nas, że nie wie skąd, ani dlaczego syn mógł wziąć narkotyk. Teraz pan N. czka na rozstrzygnięcie, którego dokonać może jedynie biegły patolog. Na wyjaśnienie co było bezpośrednią przyczyną śmierci dwudziestopięciolatka czeka równie urząd prokuratorski.

Zachodzi obawa, że doszło do czynu zbrodniczego, którego skutkiem zmarł młody człowiek. Gdy tylko uzyskamy więcej danych postaramy się przekazać je naszym czytelnikom.

Pozostajemy pełni współczucia dla rodziny zmarłego, przepraszając ich serdecznie za poruszanie tak bolesnego tematu. Jednak uznaliśmy, że są sprawy których z wielu względów nie powinno się przemilczać.

Podobne artykuły

Dlaczego odszedł

NIECZAJNA. W poprzednim numerze naszej gazety napisaliśmy o tragicznej śmierci młodego R.N, mieszkańca wsi Nieczajna. To nagłe zejście wywołało wiele pytań na które wciąż brak jednolitej odpowiedzi.

Zdołaliśmy się dowiedzieć, że zdaniem ordynatora oddziału Szpitala Wojewódzkiego do którego trafił, śmierć była następstwem zażycia narkotyku. Podobnego zdania jest jeden z lekarzy Szpitala Powiatowego, skąd mieszkańca Nieczajny zabrano do Poznania.

Niepokoi w tym fakt, że 25-latek nie był typem narkomana a już na pewno takim, jakich pokazuje się w mediach i jacy tkwią w naszej świadomości. Spokojny student, miły w obyciu, pracowity i rodzinny jeszcze poprzedniego dnia pomagał ojcu w pracach na roli.

Jego ojciec zapewnił nas, że nie wie skąd, ani dlaczego syn mógł wziąć narkotyk. Teraz pan N. czka na rozstrzygnięcie, którego dokonać może jedynie biegły patolog. Na wyjaśnienie co było bezpośrednią przyczyną śmierci dwudziestopięciolatka czeka równie urząd prokuratorski.

Zachodzi obawa, że doszło do czynu zbrodniczego, którego skutkiem zmarł młody człowiek. Gdy tylko uzyskamy więcej danych postaramy się przekazać je naszym czytelnikom.

Pozostajemy pełni współczucia dla rodziny zmarłego, przepraszając ich serdecznie za poruszanie tak bolesnego tematu. Jednak uznaliśmy, że są sprawy których z wielu względów nie powinno się przemilczać.

Podobne artykuły