70-lecie Kotwicy

ROGOŹNO. Klub Żeglarski „Kotwica” obchodzi w tym roku jubileusz 70-lecia powstania. Główne uroczystości rocznicowe odbyły się w minioną sobotę, 10 września. Klub jest niewątpliwie wizytówką Rogoźna, a zawodnicy swoimi sukcesami promują gminę na akwenach całej Polski. Nasza redakcja zamierza choć w skróconej wersji przedstawić kila chwil minionych 70 lat z bogatej historii tego zasłużonego klubu.

Na terenie miasta Rogoźno przed drugą wojną światową było kilka drużyn harcerskich Jedną z nich była I Drużyna im. T. Kościuszki. Skupiała ona w swoich szeregach harcerzy wywodzących się z biednych rodzin. Najczęściej była to młodzież pozaszkolna. Drużyna ta nie miała oparcia o żaden komitet szkolny i nie była dotowana przez magistrat. Mimo wykazywała dużą żywotność. Brak sprzętu nie przeszkadzał w organizowaniu corocznych obozów szkoleniowo-wypoczynkowych. Szałasy ze świerkowych gałęzi i trzciny zastępowały namioty a artykuły spożywcze uzyskiwano poprzez zbiórkę. W czasie trwania obozów harcerze chodzili do gospodarzy aby im pomagać podczas żniw. Za wykonaną pracę otrzymywali mleko, chleb, warzywa.

Do tej drużyny należał między innymi syn miejscowego kolejarza druh Ludwik Musielak. W tym czasie był on uczniem jednej z poznańskich szkół zawodowych. Bedąc w Poznaniu odwiedzał Kiekrz i tam zasmakował uprawiania żeglarstwa. Z jego to inicjatywy w 1935 roku powstał pierwszy zastęp żeglarski przy I Drużynie im. T. Kościuszki i fakt ten uznaje się za początek żeglarstwa rogozińskiego.

Do zastępu tego należeli prócz zastępowego Ludwika Musielaka, Feliks Majewski, Kazimierz Tomczak, Stanisław Konieczny, Henryk Konieczny, Marian Chrzanowski. Po zdobyciu przez druha Ludwika I stopnia żeglarskiego, całą drużynę lądową przemianowano na żeglarską. Siedzibą drużyny był kącik w harcówce w byłej szkole wydziałowej przy ulicy Wielkiej Poznańskiej 86. Tutaj powstały pierwsze żaglówki.

Nad brzegiem jeziora rogozińskiego przy ul. Wielkiej Poznańskiej, w ogrodzie państwa Perków powstała pierwsza i bardzo skromna przystań żeglarska. Prężność drużyny zainteresowała notariusza Zakrzewskiego piastującego godność prezesa Ligi Morskiej i Kolonialnej. Organizacja ta zakupiła drużynie płótno na żagle dla trzech łódek. Pomimo wielu próśb skierowanych do Zarządu Miasta i burmistrza Smukalskiego drużyna nie uzyskała żadnego wsparcia finansowego ani też miejsca na budowę przystani. To jednak nie ostudziło zapędów harcerzy-żeglarzy. Rokrocznie spędzali letnie wakacje na obozach żeglarskich, spływach oraz regatach. Druhowie Kazimierz Tomczak wraz z Jerzym Maske wzięli udział w spływie rzeką Wisłą od Krakowa aż do Sopotu. Było to w roku 1937. Podczas przepływania przez kanał w Gdańsku bojówki hitlerowskie podziurawiły im żaglówkę.

Po Ludwiku Musielaku drużyną dowodził druh K. Tomczak, a tuż przed wybuchem wojny druh Stanisław Konieczny. W sierpniu 1939 r. drużyna miała na swym stanie całkiem pokaźną flotę składającą się z siedmiu żaglówek typu P-7.

Czas okupacji hitlerowskiej był dla żeglarzy ciosem, pozbawił ich wszystkich łódek. Harcerze mieli wówczas z resztą inne zadania, przeszli do działalności konspiracyjnej. Okupant zabronił pod karą wywózki do obozu koncentracyjnego wszelkiej działalności sportowej. Po istniejącym sprzęcie pozostały jedynie fotografie oraz sztandar drużyny, który w 1920 roku wyhaftowała własnoręcznie fundatorka pani Koczorowska. Sztandar przechowała matka Stanisława i Henryka Koniecznych. Drużyna w czasie okupacji weszła w skład Szarych Szeregów. Bracia J. St. Konieczyńscy oddali życie w walce z okupantem.

Tuż po wojnie druh L. Musielak na nowo i od początku podjął się zadania odrodzenia żeglarstwa w Rogoźnie. Skupił wokół siebie przedwojennych działaczy i powołał do działania Robotniczy Yacht Klub w Rogoźnie (kluby nierobotnicze ówczesnym władzom źle się kojarzyły). Klub ten miał przystań w Publicznej Szkole nr. 2 przy ul. Małej Poznańskiej 1.

Pierwszy sprzęt żeglarski (jachty kl. „Pirat”, oraz „P-7”) powstały w warsztacie Pana Sieńczaka. Część ich powstała też w małym hangarze na terenie szkoły nr 2. Władze miasta, a szczególnie ówczesny burmistrz Ludwik Mikołajczak widząc bezinteresowne zaangażowanie rogozińskich żeglarzy przekazał teren pod budowę przystani oraz przekazał im nieodpłatnie baraki po byłym Klubie Kajakowym i duży barak będący pozostałością poniemieckiej działalności. Członkowie już wtenczas Ligi Morskiej, sami zdemontowali przyznane im baraki i na nowo postawili je na uzyskanym terenie przy ulicy Małej Poznańskiej 31.

Prezesem Ligi Morskiej był wówczas Kazimierz Lorenz, a pracami budowlano-bosmańskimi kierował sam L. Musielak. On też nadzorował sprawy szkoleniowe. Przy nowym pomoście, który własnymi siłami postawili członkowie klubu, cumowały cztery łodzie klasy „Pirat”, trzy łodzie Drewitza, dwie łodzie typu spitzgat. Wszystkie wymienione żaglówki zostały zbudowane przez członków klubu własnym sumptem. W 1954 roku dzięki niestrudzonemu Ludwikowi Musielakowi Musze wodowany został jacht balastowy Nerris. Własnymi siłami przetransportowano go znad jeziora Powidzkiego, wyremontowano i zwodowano. Od tego czasu klub miał już jednostkę flagową. Służyła ona klubowi do 1968r.

W 1952 roku w miejsce Ligi Morskiej powołano do życia Ligę Przyjaciół Żołnierza Koło Sportów Wodnych w Rogoźnie. W 1958 roku Rogoźno obchodziło uroczystość 700-lecia. Kolejny raz pod wodzą L. Musielaka przystań zmieniła swój wygląd. Powstało betonowe nabrzeże, pomurowany został prawy i lewy slip. Środki finansowe na zakup materiałów budowlanych zabezpieczyła Rada Narodowa. Z okazji 700-lecia Klub zorganizował regaty i pierwsze zawody motorowodne.

W drugiej połowie lat pięćdziesiątych generalnej zmianie uległa flotylla klubowa. Zarząd Wojewódzki LPŻ w Poznaniu widząc olbrzymie zaangażowanie rogozińskich żeglarzy przydzielił mu łodzie klasy „O36” tak zwane „olimpijki” w ilości siedmiu sztuk, w tym jedna była własnością L. Musielaka. Powstało betonowe nabrzeże, pomurowany został prawy i lewy slip. Środki finansowe na zakup materiałów budowlanych zabezpieczyła Rada Narodowa. Z okazji 700-lecia Klub zorganizował regaty i pierwsze zawody motorowodne.

W drugiej połowie lat pięćdziesiątych generalnej zmianie uległa flotylla klubowa. Zarząd Wojewódzki LPŻ w Poznaniu widząc olbrzymie zaangażowanie rogozińskich żeglarzy przydzielił mu łodzie klasy „O36” tak zwane „olimpijki” w ilości siedmiu sztuk, w tym jedna była własnością L. Musielaka. Klubowe „piraty” przekazane zostały klubowi z Gniezna. W 1961 roku nastąpiła kolejna reorganizacja. Liga Przyjaciół Żołnierza przeistoczyła się w Ligę Obrony Kraju. Jak sama nazwa wskazuje zadaniem Ligi jest preferowanie sportów obronnych. W wyniku tego żeglarstwo uzyskało znikome dotacje, bo kraju stricte nie broniło, co w gruncie rzeczy zdecydowanie ograniczyło działalność klubową. Na szczęście regres trwał krótko, bowiem wielki miłośnik żeglarstwa Dyrektor Zasadniczej Szkoły Metalowej w Rogoźnie Roman Kaczmarek postanowił klub LOK przyłączyć do struktur szkoły. Dyrektor podjął się też dokonać kolejnej przebudowy przystani. Na miejscu baraków klubowych powstały budynki murowane – świetlica, hala produkcyjna, dwa mieszkania letniskowe. Klub otrzymał też nowy budynek z warsztatem szkutniczym i świetlicą szkoleniową oraz przybrzeżną wiatą na sprzęt. W tym czasie stracił połowę swego dotychczasowego terenu ale przetrwał a nawet się rozwijał. Kapitalnemu remontowi poddano pomost, powstałą nowa trampolina oraz maszt flagowy z galeryjką. Za sprawą działalności L.Musielaka Kuratorium przyznało środki na zakup sprzętu żeglarskiego. Z tych środków zostaje kupione nowoczesne wówczas łodzie klasy: „Cadet”, „Hornet” i „Omega”. Wskutek likwidacji slipów i braku możliwości zimowania zakończył swój żywot jacht flagowy „Nerris”. Od 1969 roku prezesurę klubu obejął Przemysław Malinowski. W 1975 roku nastąpił podział kraju na nowe województwa. Rogoźno włączone zostało do województwa pilskiego. Wskutek tego Kuratorium Pilskie powołało w miejsce LOK Międzyszkolny Ośrodek Sportowy- Sekcję Żeglarską. Kierownikiem Ośrodka został P. Malinowski. Sekcja działała nieprzerwanie aż do roku 1990. L.O.K oraz M.O.S nie zapewniały jednak przystani wystarczającej ilości środków na prowadzenie normalnej działalności żeglarskiej. Dlatego grupa aktywistów klubowych szukała tych środków w miejscowych zakładach pracy takich jak Fabryka Mebli i Rofama. Grupa pracowników Rofamy i z poza niej, utworzyła Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej- Sekcja Żeglarska przy Agromet Rofama. Sekcja ta działała praktycznie od roku 1969. Wszelka działalność regatowa była związana z TKKF przy Agromet Rofama. Z funduszy bogatej wówczas jeszcze „Rofamy” został zakupiony jacht klasy Orion, łodzie klasy 470, 420, OK-dingi, Optymisty. Jacht Orion otrzymał tradycyjną dla klubu nazwę „Nerris 2”. W latach 1969-1979 rogozińscy żeglarze uczestniczyli w wielu regatach w tym w Regatach o Srebrną Kotwicę w klasie Omega. Regaty te były wtenczas nieoficjalnymi mistrzostwami Polski w tej klasie. Rogozińscy żeglarze zawsze odgrywali w tych regatach czołową rolę. W roku 1971 załoga ze sternikiem Tadeuszem Kierinkiewiczem zajęła pierwsze miejsce na 115 startujących załóg.

W skutek braku zainteresowania władz kuratoryjnych losami Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego, podstawowy trzon klubu związany z TKKF doprowadził w roku 1990 do powstania Klubu Żeglarskiego „Rofama”. K.Ż. „Rofama”. Wydzierżawił teren od szkoły a MOS został zlikwidowany. Pierwszym prezesem klubu został dyrektor Rofamy Maciej Binek. W 1995 zmieniono nazwę klubu na K.Ż „Kotwica”.

W roku 2001 w Regatach o Mistrzostwo Polski w klasie Omega w kat. juniorów załoga w składzie Marcin Przybyslki, Grzegorz Górski i Łukasz Smoliński zdobyła srebrny medal. W roku 2001 Jan Piatnica i Mieczysław Kaniewski uzyskali stopnie instruktorskie. Klub obecnie posiada trzech instruktorów żeglarstwa, 12 sterników jachtowych, 2 sterników lodowych, 52 żeglarzy jachtowych, 3 sędziów żeglarstwa regatowego. Klub rozpoczął także działalność morską, członkowie klubu biorą udział w rejsach stażowo-szkoleniowych.

Podczas uroczystości 70-lecia obecny prezes klubu Robert Ziółkowski wyróżnił za wybitne zasługi dla rozwoju sportu żeglarskiego w Rogoźnie Macieja Binka, Antoniego Łuczaka, Bolesława Jankiewicza, Aleksandra Kaniowskiego, Benedykta Józefka i Benedykta Jasińskiego oraz Mieczysława Kaniewskiego.

Za wybitne osiągnięcia i zasługi dla rogozińskiego żeglarstwa wyróżnił Stanisława Włodarczaka, Zbigniewa Dybka, Wojciecha Gruszkę, Tadeusza Kierinkiewicza, Jana Piatnicę, Jana Grzechowiaka, Henryka Sierzchutę i Marcina Przybylskiego. Wyróżniając zasłużonych, nie pominął budowniczych rogozińskiego żeglarstwa Ludwika Musielaka, Stanisąwa Koniecznego, Kazimierza Lorenca, Witolda Borowiaka, Wiktora Thomanna, Zbigniewa Maske, Henryka Dychę, Edmunda Telsmanna, Tadeusza Dąbrowskiego i Kazimierza Karczmarka. Po oficjalnych przemówieniach i wzajemnych gratulacjach żeglarze, działacze i zaproszeni goście posilili się przy szwedzkim stole i wspominali czasy, gdy łodzie były wolniejsze ale jezioro czystsze.

Podobne artykuły