Komu nie w smak pływalnia?

OBORNIKI. Zamknięcie na osiem miesięcy obornickich basenów to pech dla amatorów pływania a okazja do uatrakcyjnienia obiektu. Znów zapachniało skandalem, bowiem badanie dawnej dokumentacji ujawniło, że na pływalni miało być jakuzzi. Gmina za nie zapłaciła, ale jakuzzi nigdy nie powstało.

Anna Rydzewska zapewniła – chcemy aby pływalnia jak najprędzej służyła społeczeństwu i była obiektem możliwie atrakcyjnym. Ośmiomiesięczna przerwa w funkcjonowaniu pływalni, to oczywiste straty dla PECu, choć pomniejszone poprzez zwolnienie pracujących tam osób. Jak zapewniła burmistrz Obornik, osoby te wrócą do pracy (choć nie koniecznie wszystkie), gdy tylko obiekt będzie znów gotów do eksploatacji

. Na pokrycie kosztów remontu gmina zaciągnie pożyczkę w wysokości 2,4 miliona złotych. Dlaczego właśnie tyle, skoro wstępne szacunki określały koszt remontu na poziomie 1,2 – 2,0 mln złotych? Bo o kwotę 2,4 mln odszkodowania będziemy występować do firmy Blue Point, tytułem zwrotu nakładów. Przetarg najprawdopodobniej wyłoni tańszego wykonawcę, wolimy jednak zabezpieczyć wszelkie konieczne środki, aby tym razem wykonać pływalnię zgodnie z technologią i na poziomie gwarantującym jej długowieczne użytkowanie – wyjaśnił Henryk Łukaszewski.

Pożyczka na remont pływalni i inwestycje proekologiczne spowoduje, że gmina będzie zadłużona do wysokości 27,6% swego budżetu. (Może być zadłużona do 60%). Gmina już spłaciła około 15 mln zaległości z poprzedniej kadencji, więc ta pożyczka na pewno nie będzie nadmiernym obciążeniem – zapewniła Anna Rydzewska.

Radni jednogłośnie poparli ją, choć tylko w przypadku pożyczek dotyczących inwestycji komunalnych i proekologicznych. W przypadku pożyczki na wymianę niecek basenów wstrzymali swe poparcie Jacek Koralewski, Zygmunt Klupczyński i Waleria Liczak. Jeżeli potrafimy zrozumieć postawę tego pierwszego, to niechęć wobec pływalni wyrażona przez pozostałych dwoje radnych już nie znajduje racjonalnego uzasadniania.

Podobne artykuły