Człowiek z pasją

OBORNIKI. Wielu mężczyzn zbliżających się ku kresowi aktywności zawodowej nie bardzo wie, jak wypełnić sobie czas. Pan Edward Paluszek z Obornik na pewno do nich nie należy. Jego sportowa natura nie pozwala mu na nudę. Kiedyś aktywny piłkarz, kopał piłkę w Sparcie Oborniki i Pogoni Szczecin, dzisiaj 64 letni tenisista zdobywa wszystko co jest do zdobycia.

Grą w tenisa zainteresował się dopiero w wieku 50 lat. Zaczął grać za sprawą kolegów a że ma taką naturę, by robić to co robi dobrze, stawał się coraz lepszym tenisistą. Szybko zaczął wygrywać i bez trudu trafił na listę tych najlepszych. Gra już od 14 lat i nadal jest w czołówce. Na półkach w domu państwa Paluszków z trudem mieszczą się puchary. – Jest ich kilkadziesiąt – odpowiada pan Edward, bowiem już dawno przestał je liczyć. Na okolicznościowych plakietkach czytamy, za zajęcie pierwszego miejsca w Mistrzostwach Polski seniorów, za zajęcie pierwszego miejsca w memoriale itd. Pan Edward najczęściej spotyka w swej grupie czterdziestolatków, którzy 64 letniego partnera traktują z dużą pobłażliwością, a na widok jego białej czupryny nabierają przeświadczenia, że mecz będzie nadzwyczaj łatwy. Gdy dociera do nich to, że trafili na mistrza, jest już zwykle za późno na zmianę strategii i przegrywają.

Pan Edward Paluszek gra co prawda w barwach TKKF Szamotuły, ale zawsze podkreśla – jestem z Obornik i gram dla Obornik. Ćwiczy na kortach OCS, doprowadzonych niegdyś do dobrostanu dzięki staraniu Marka Januszaka. W swej grupie jest najstarszy a jednak trudno mu dorównać. Doskonała kondycja i jak podkreśla, silne nogi, pozwalają mu na kolejne sukcesy na różnych kortach. O jego osiągnięciach najchętniej opowiada małżonka pana Edwarda, towarzysząca mu zawsze podczas rozgrywek i dbająca o karierę męża.

Obecnie pan Edward przygotowuje się do mistrzostw seniorów Poznań – Berlin. Zapytany przez nas o formę zapewnia, że jest dobra. Jesteśmy zatem spokojni o kolejny mecz i kolejny puchar na zatłoczonych półkach państwa Paluszków.

Podobne artykuły