Są pieniądze dla szpitala

KOWANÓWKO. Społeczna Rada Szpitala w Kowanówku zebrała się w minionym tygodniu, aby zaopiniować plan restrukturyzacji zadłużonej lecznicy. W związku z możliwością uzyskania pożyczki ze środków Skarbu Państwa, na co zezwala statut placówki, rada pozytywnie zaopiniowała plan naprawczy i jego dotychczasową realizację.

W największym skrócie, zakłada on całkowitą reorganizację administracji, funkcjonowanie portierni, kwestie utrzymania czystości, funkcjonowanie stołówki, usługi laboratoryjne oraz pracę działu technicznego. Wszelkie działania zostały uzgodnione ze związkami zawodowymi i otrzymały ich akceptację.

Załoga zrezygnowała z funduszu socjalnego i 10% premii. Na stale zgodziła się uzgadniać wysokość wynagrodzenia w zależności od możliwości lecznicy oraz na redukcję ilości zatrudnionych. Restrukturyzacja szpitala jest zdaniem przewodniczącego Społecznej Rady Szpitala wicemarszałka Józefa Lewandowskiego, jedyną szansą wyjścia lecznicy z zadłużenia. Cieszy go przychylne stanowisko załogi wobec działań dyrekcji szpitala. Bez tego żaden program nie miałby szans powodzenia.

Działania nowego dyrektora dostrzegli też: Zarząd Województwa Wielkopolskiego i radni Sejmiku. Efektem tego jest kilka decyzji bardzo pomyślnych dla Kowanówka. Z kwoty 2,3 miliona złotych przeznaczonych na pomoc w modernizacji bazy leczniczej, to właśnie Kowanówko otrzymało ponad 900 tysięcy, co powinno pozwolić na podniesienie standardu świadczonych usług do oczekiwanych przez pacjentów i stworzyć dobre perspektywy na przyszłość. Zarząd województwa wskazał też możliwość przejęcia w drodze porozumienia kontraktu szpitala w Miłowodach. Będzie to też szansa dla tamtej placówki, która może uruchomić w miejsce rehabilitacji inne usługi.

Obecne działania wymagają jednak dalszej pomocy województwa w postaci gwarancji kredytowych na kwotę trzech milionów złotych, co pozwoli uchronić go przed dalszym zadłużaniem.

Gdy taki wniosek wpłynie zostanie wnikliwie rozpatrzony – zapewnił marszałek Ledwandowski i dodał – ale też zarząd województwa będzie oczekiwał realizacji decyzji wykonawczych programu restrukturyzacji.

Zmiany są już widoczne, o czym świadczyć może zaangażowanie uznanego hemodynamika profesora Siminiaka. Jego zespół oddanych lekarzy jest coraz lepszy i już obecnie wykonuje usługi znacznie przekraczające kontrakt. Jest to trudne, ale i dobre dla szpitala, bowiem może stać się bazą w rozmowach z NFZ w sprawie zwiększenia przyszłorocznego kontraktu. Wiele dla szpitala znaczy dobra współpraca z władzami Obornik.

Placówka pilnie potrzebuje przyłącza wody i gazu. Zwłaszcza to ostatnie pozwoli jej uzyskać dotację z Funduszu Ochrony Środowiska na zmianę ogrzewanie. Samo przejście z ogrzewania olejem opałowym na gazowe da oszczędność w wysokości ponad 600 tysięcy złotych rocznie.

Takich przedsięwzięć trzeba szpitalowi jak najwięcej. Oszczędności i szukanie dodatkowych dochodów mają zgodnie z planem po półtora roku doprowadzić do sytuacji, w której zadłużenie placówki przestanie rosnąć. Od tego momentu będzie można myśleć o spłacie długu. Jednak, nim to nastąpi, dyrekcję i załogę czeka wiele pracy i wyrzeczeń.

Ich sprzymierzeńcem jest na szczęście sejmik województwa, którego radni dostrzegli w Kowanówku wojewódzkie centrum rehabilitacji kardiologicznej.

Podobne artykuły