Gdy burmistrz przestał sobie radzić

ROGOŹNO. Jak przebiega jedna z najważniejszych dla Rogoźna inwestycji mająca na celu odcięcie wód jeziora od cieków widzi każdy. Ślimaczące się prace, wady w ich wykonaniu, brak właściwego nadzoru, zła organizacja a do tego przekroczenie aż o 360 tysięcy złotych kosztu wynegocjowanego w drodze przetargu.

Te i jeszcze inne realia wpłynęły na to, że rogozińscy radni podjęli uchwałę o powołaniu doraźnej komisji Rady Miejskiej. Będzie ona monitorować przebieg prac, kontrolować zgodność prowadzenia inwestycji z dokumentacja techniczną i poprawność jej finansowania.

Będzie również na bieżąco informować mieszkańców o postępach, a burmistrza powiadamiać o ewentualnych stwierdzonych nieprawidłowościach i uchybieniach. Radni nie otrzymają za to żadnego wynagrodzenia. Trzeba podkreślić, że komisja nie zastąpi inwestora czy też inspektora nadzoru. Powstała głównie dlatego, że społeczeństwo dostrzegając wiele mankamentów nie otrzymuje należnych mu wyjaśnień.

W skład komisji weszli: Andrzej Pierwoła, Roman Szuberski, Zygmunt Wierzbicki, Feliks Kaczmarek, Kazimierz Lis oraz Czesław Gruszka, który będzie jej przewodniczył. Jak zdołaliśmy dowiedzieć się od radnych, mają oni zamiar dokoptować do swego grona co najmniej dwóch specjalistów w osobach: Leona Wiese i Walentego Grochowalskiego. Obaj panowie posiadają rozległą i niekwestionowaną wiedzę oraz wieloletnie doświadczenie w tego typu inwestycjach.

Należy mieć nadzieję, że od momentu powstania tego gremium, prace przy historycznej inwestycji wreszcie ruszą normalnym tokiem.

Podobne artykuły