Zjazd rodu Wilhelmów

ROGOŹNO. Mieszkańcy kilkunastu miast z całej Polski: z Częstochowy, Wrocławia, Tych, Karlina, Koszalina, Warszawy, Brodnicy oraz innych mniejszych miejscowości przyjechali w sobotę do Rogoźna, by wziąć udział w IV już zjeździe rodu Wilhelmów. Łącznie na sali ogródków działkowych bawiło się ponad 180 osób.

Przygotowania do zjazdu trwały kilka miesięcy. W komitecie organizacyjnym pracowało dziewięć osób a jego prezesem został Marek Wilhelm z Rogoźna. W sobotę uczestnicy rodzinnego zjazdu zebrali się przed kościołem św. Wita, gdzie odprawiono uroczystą mszę. Następnie na promenadzie nad Jeziorem Rogozińskim wszyscy stanęli do wspólnego zdjęcia.

Dalsza część zjazdu odbywała się na sali ogródków działkowych przy ulicy Polnej. Odśpiewano hymn

Rodzinny, który powstał w 1989 roku a potem lampką szampana wzniesiono toast za pomyślność.

Po obiedzie panie Stefania Ziółkowska i Danuta Czechowska zaprezentowały imponujące drzewo genealogiczne rodu Wilhelmów, które obejmuje ponad 420 osób. Nie obyło się też bez rodzinnych tańców

O godz. 22 najstarsi członkowie rodu zostali udekorowani niebieskimi szarfami w dowód najgłębszego szacunku. Tuż przed północą natomiast oddano hołd młodym parom, które zawarły związek małżeński po 2000 roku. Obserwując rodzinę państwa Wilhelmów aż łza się w oku kręci, bo gdzież są jeszcze takie rody?

Podobne artykuły