Rockowo i smętnie

OBORNIKI. Z myślą o osobach, które lubią rock, reggae, metal czy ostry folk, został zorganizowany podczas Dni Obornik koncert rockowy na Żwirkach. Zgromadził najwierniejszych fanów tego rodzaju muzyki.

Tych jednak nie było wielu. Jeżeli przypomnieć, że również niewielu słuchaczy miał koncert z muzyką hip-hop, to znaczy, że ogólnie mówiąc, muzyka młodzieżowa przeżywa regres a już na pewno przeżywa go w Obornikach.

Na żwirkowej scenie wystąpiły trzy grupy muzyczne: Zakręt, Nimocast, Vol chamber. Zespół Zakręt jest grupą punkową, która nie boi się stawiać fanom rocka pytań egzystencjalnych. Zespół Nimocast już po raz drugi wystąpił na obornickiej scenie muzycznej. Ich pierwszy koncert odbył się w Stolarni. Zespół tworzą Vol chamber studenci poznańskiej Politechniki: Paweł ‘Karlin’ Karliński, Mateusz ‘tybur’ Tyburek oraz Jędrzej Wencka ‘vqi’. Paweł jest wokalistą zespołu oraz gra na gitarze basowej. Mateusz jest energicznym perkusistą, a Jędrek zniewala uśmiechem damską część publiczności a do tego gra na gitarze. Autorytetem ich rockowego grania jest grupa Nirvana. Chłopacy sami przyznają, że czeka ich jeszcze sporo prób, koncertów oraz walki z materialnymi przeszkodami, aby mogli rozpocząć pracę nad nagraniem płyty i wejść na ogólnopolski rynek rockowy.

Niestety, nie każdy tam obecny oborniczanin charakteryzował się postawą rozwagi. Niektórzy po alkoholu nie stronili od kąpieli, a wielu przyszło tam tylko po to, aby wypić wino czy zapalić jointa. Takie postawy skłaniają do zastanowienia, czy w ogóle warto organizować tego typu koncerty?

Podobne artykuły