Dzień Ocieszyna

OCIESZYN. Jeszcze nie przebrzmiały echa Dni Obornik a już rada sołecka Ocieszyna wraz z miejscową OSP zorganizowały Dzień Ocieszyna. Dariusz Mysiak z Józefem Nadolnym wspomagani przez Łucjana Nowaka oraz państwo Szeflerów, przygotowali liczne atrakcje.

Ich główną częścią były konkursy dla młodszych i starszych. Przewidziano bieg trzylatków i mecz oldboi. Zmagania prowadził z wielkim oddaniem Mieczysław Borucki. Były więc konkursy typowo strażackie, a po nich zawody sportowe. Biegano i rzucano do celu a na wszystkich zawodników czekała jakaś nagroda czy niespodzianka. W gorący dzień dzieci i młodzież szczególnie kusił wypełniony wodą strażacki basen. Wiejski festyn przyciągnął wiele osób z Ocieszyna I i II a nawet Wargowa czy Maniewa. –Jest na wsiach zbyt mało form atrakcyjnego spędzania czasu, zauważył sołtys Mysiak. I dlatego warto popierać każdą inicjatywę zorganizowania czasu wakacyjnego przez animatorów życia społecznego. Mieszkańcy Ocieszyna nie jeden już raz udowodnili, że są skonsolidowani i dobrze się czują w swym własnym towarzystwie. Impreza Dnia Ocieszyna ma stać się dorocznym świętem wsi, tak przynajmniej obiecują jego organizatorzy. Życie kulturalne i sportowe mogłoby się toczyć w pobliżu remizy strażackiej. Niestety jest ona przedmiotem sporu pomiędzy władzami gminy a prezesem Rolniczej Spółdzielni. Ten ostatni, wzorem psa ogrodnika, stara się ją wsi odebrać, choć trudno sobie wyobrazić lepszych jej użytkowników.

Dowodem wartych poparcia i naśladownictwa inicjatyw społeczności ocieszyńskiej był ubiegłoniedzielny Dzień Ocieszyna. Takich dni powinno być tyle, ile jest w gminie obornickiej sołectw.

Podobne artykuły