Czterdziestolatki pod sześćdziesiątkę

ROGOŹNO. W minioną sobotę w murach rogozińskiego Liceum Ogólnokształcącego odbył się zjazd absolwentów tejże szkoły, kończących ją w 1965 roku. Czterdziestolatki pod sześćdziesiątkę – bo tak żartobliwie mówią o sobie, bawili się znakomicie odkurzając w pamięci dawne dzieje, wspominając szalone szkolne pomysły, wspólne wyjazdy, biwaki oraz… wagary.

Było nas 102. Przyjeżdża około 50 koleżanek i kolegów. Zaszczyciła nas swoją obecnością koleżanka z Niemiec i kolega z San Diego z dalekiej Kalifornii – podpowiada nam Edmund Andrzej Dycha, jeden z organizatorów zjazdu. Przed południem delegacja absolwentów pojechała na rogoziński cmentarz, by poprzez zapalenie zniczy na mogiłach i chwilę zadumy uczcić pamięć zmarłych profesorów i kolegów.

Pierwsza część sobotniej uroczystości odbywała się w murach Liceum Ogólnokształcącego. Powitaniom, uściskom i radosnym okrzykom nie było końca, gdyż od ostatniego spotkania minęło już 5 lat. W auli szkoły szanownych gości, profesorów i absolwentów przywitał obecny dyrektor LO Robert Kornobis, który w kilkunastu zdaniach opowiedział o zmianach zachodzących w oświacie oraz o planach na przyszłość. Następnie, po swego rodzaju sesji zdjęciowej, Robert Kornobis oprowadził gości po szkolnych salach, pokazując zmienione i odnowione okna, instalację gazową, wymalowane ściany czy nowoczesną pracownię komputerową.

Kolejna część zjazdu odbywała się w Zespole Szkół im. Hipolita Cegielskiego, gdyż tam znajduje się niezbędne zaplecze gastronomiczne i stołówka. Na spotkanie towarzyskie zaproszono profesorów: Zofię i Zygmunta Lucków, Aleksandra Baturę, Henryka Ewertowskiego, Jolantę Kania, Marię Szostak, Jolantę Wize-Schiling. Dodajmy na zakończenie, iż w komitecie organizacyjnym zjazdu pracowali: Gizela Bukowska, Teresa Matłoka, prof. Jerzy Handschke, Tadeusz Nowicki oraz Edmund Andrzej Dycha.

Podobne artykuły