Samozwańcza agentka

POWIAT OBORNICKI.. Panna Grażyna stanęła w ubiegłym tygodniu na mównicy sali sesyjnej w Rogoźnie i oświadczyła: jestem do waszej dyspozycji!

Po chwili konsternacji wyjaśniło się, że panna Grażyna jest Samozwańczą Agentką Komunośledczą, czyli w skrócie SAK. W tym jednak miejscu nasze dowcipkowanie się kończy, bowiem misja, jakiej pani Grażyna podjęła się na rzecz lepszej służby zdrowia zasługuje ze wszech miar na poparcie.

Wystarczyło, że zapytała z mównicy: czy jesteście zadowoleni z opieki medycznej?, a już było widać, że ma ona pełną salę zwolenników.

W naszym powiecie są trzy szpitale (tak naprawdę cztery) a ich kondycja nie może cieszyć chyba nikogo. Zdaniem pani Grażyny, a zapewne i wielu innych, to do czego doprowadzili obecnie rządzący, to co najmniej skandal. Coraz wyższe składki i co raz większe długi placówek leczniczych. Panią Grażynę denerwuje szczególnie to, że co pewien czas minister Stec jest łaskaw coś szpitalowi załatwić, choć jest przecież członkiem rządu odpowiedzialnego za obecny stan służby zdrowia i jej dobro winno leżeć w jego obowiązkach a nie wynikać z uprzejmości.

Grażyna Sak postanowiła oddać swój czas, energię i wiedzę na rzecz poprawy kondycji obornickich szpitali. Jak ma zamiar tego dokonać, jeszcze nie zdradziła. Dobrze jednak, że szpitale w naszym powiecie znalazły w jej osobie tak zdeklarowanego obrońcę, bo każda pomoc się liczy.

Podobne artykuły