Wyścigi ze śmiercią

SZOSA NR 11.. Kilka miesięcy trwał względy spokój na szosie krajowej prowadzącej przez nasz powiat. Stało się to po akcjach policji oraz straży miejskiej, wielu publikacjach na naszych łamach i zdjęciach, które publikowaliśmy a na podstawie których wystawiano szalonym kierowcom mandaty.

W ostatnim tygodniu wszystko wróciło do normy. Szaleni kierowcy wyprzedzali się na ciągłych liniach. Jak sprawdziliśmy rzadko który pojazd przejeżdżał przez Oborniki czy Bogdanowo z prędkością mniejszą niż 60 km/h. Na dodatek ciężarówka pełna żwiru poruszała się tak nieostrożnie, że wylądowała w przydrożnym rowie, skąd wyciągano ją przez kilka godzin.

Wydaje się, że Straż Miejska i policja zapomniały, że dysponują radarami a ich patrole są prawie niewidoczne. Bardzo jednak byśmy nie chcieli wkrótce pisać o kolejnych ofiarach śmiertelnych tej szosy.

Podobne artykuły