Kto Dykcika zrobił w jajo?

OBORNIKI. Podczas minionej sesji Rady Powiatu radny H. Dykcik z dziwnym błyskiem w oczach złożył publicznie oświadczenie, iż nie pamięta aby się kiedykolwiek ze starostą kochali. Odwołując się do jednego z naszych artykułów przyznał, że w prokuraturze owszem bywał, ale mu nic się nie toczyło a był przesłuchiwany tak jak każdy obywatel.

Dykcik nie zgodził się też z naszą gazetą, by go nazywać antyklerykałem, bo swego czasu nawoływał do zbierania pieniędzy dla pogorzelca z Łukowa. Gdy autor powiedzonka kto daje na tacę niech się puknie w glacę, uporał się z podejrzeniem go o antyklerykalizm, przystąpił do ataku na Zespół Szkół w Obornikach. Dopatrzył się w nim wielu nieprawidłowości i obiecał dostarczyć na nie dowody, aby starostwo się za to wzięło. Mówiąc to posiłkował się skserowaną dokumentacją tej szkoły. Jego rewelacje od razu zdementował dyrektor M.Nowaczyk zapewniając zebranych, że to wszystko nieprawda, rzeczowo zbijając argumenty radnego i wykazując jego błędne interpretacje.

Wygląda na to, że ktoś zakpił sobie z Dykcika podsuwając mu rzekomo pewne informacje o Zespole Szkół, aby z niego zrobić publicznie (z całym szacunkiem) durnego Henia. Kto, tego nie wiemy, ale świat jest niestety pełen nieżyczliwych ludzi. Może go ktoś nie lubi i postanowił spłatać radnemu brzydkiego figla? Mamy nadzieję, że po tym wypadku Dykcik zweryfikuje w przyszłości swe pewne informacje zanim je oficjalnie upubliczni.

Podobne artykuły