Zmierzch eternitu

POWIAT OBORNICKI. Coraz bliżej do dnia, gdy z nakazu przepisów unijnych każdy posiadacz dachu lub ścian chronionych płytami cementowo-azbestowymi falistymi i płaskimi eternit będzie musiał coś z nimi zrobić. Wyjścia są dwa. Albo je pokryć specjalną substancją wiążącą znajdujący się w płytach azbest, albo pozbycie się płyt raz na zawsze. Ta ostatnia czynność jest jednak obwarowana szczegółowymi przepisami, bezpieczeństwa. Sam azbest jako taki dla ludzkiego organizmu nie jest groźny. Jego struktura składa się z cieniutkich igiełek, które uwolnione na skutek obróbki lub przez czynniki pogodowe, mogą być wchłonięte przez człowieka do płuc lub oskrzeli i tam utkwić na wieki.

Demontażem i wywózką oraz utylizacją azbestu zajmują się wyspecjalizowane firmy, posiadające na te czynności specjalne uprawnienia. Taką firmą na terenie Powiatu Obornickiego jest dzisiaj jedynie Firma Jackiewicz z centralą w Obornikach przy ulicy Mostowej. Zlecony do wywozu eternit utylizuje w jednym z sześciu znajdujących się w całym kraju miejsc – w Trzemesznie. Co najważniejsze, jest ona bardzo konkurencyjna cenowo wobec firm dotychczas działających na obornickim rynku. Wśród jej zleceniodawców są już rolnicy indywidualni i zespołowi, jak Rolniczy Kombinat Spółdzielczy w Świerkówkach, który zlecił rozbiórkę poszycia jednego ze swych budynków. Firma Jackiewicz również za kwotę 600 złotych za tonę, może wywieźć do zutylizowania eternit, leżący na składzie. Aż kusi by zauważyć, że płyty eternitu, jak sama nazwa na to wskazuje, miały być wieczne. Teraz okazało się, że tylko wieczny z nimi kłopot.

Podobne artykuły