Zmarł we własnej wannie

OBORNIKI, KISZEWO. Do tragicznego zdarzenia doszło w minionym tygodniu w jednym z bloków osiedla Leśnego w Obornikach. Mieszkający tam 47 letni weterynarz a przy tym organista w kiszewskim kościele, zmarł nagle we własnej wannie.

Będąc w stanie nietrzeźwym, brał bardzo gorącą kąpiel. Być może dlatego doznał nagle rozległego zawału mięśnia sercowego. Nikt nie udzielił mu pomocy a coraz bardziej gorąca woda mocno poparzyła jego skórę. Zmarły pozostawił córkę i syna. Na cmentarzu żegnali go mieszkańcy Kiszewa, pogrążeni w rozpaczy po stracie swego organisty.

Podobne artykuły