Grunt to rodzinka

ROGOŹNO. Powszechnie wiadomo, że burmistrz Rogoźna lubi otaczać się kontrowersyjnymi współpracownikami, tak jak i on stawiających własną rodzinę na pierwszym miejscu. Wśród nich jest sekretarz – emeryt Mieczysław Górecki.

Sekretarz jako zaawansowany wiekiem samorządowiec, który potrafi świetnie dopasować swoje poglądy do gustów zmieniających się władz miasta, teraz postanowił wkupić się w rodzinę i zadbać o względy niedawno poślubionej małżonki. W krótkim czasie dobre posadki w urzędzie rogozińskim otrzymało kilka osób spokrewnionych z małżonką pana sekretarza.

My dla przykładu wymienimy dwie ostatnie decyzje burmistrza, jak choćby zadziwiający szybki awans pewnej pani urzędnik, która jeszcze nie tak dawno była kiepsko opłacaną strażniczką miejską. Obecnie za sprawą wujka Miecia objęła intratną posadę kierownika USC w Rogoźnie i co się z tym wiąże pensja pani urzędnik wzrosła kilkakrotnie. Sprawdziliśmy temat dogłębnie i udało nam się poznać kulisy tego zaskakującego awansu. Otóż nowo upieczona kierowniczka USC jest żoną brata małżonki sekretarza.

Drugi przykład, to niedawno przyjęta do pracy w rogozińskim urzędzie młoda pani – jak się okazuje córka siostry małżonki sekretarza. Jeszcze trochę i okaże się, że w każdym biurze pracuje ktoś spokrewniony z wujkiem Mieciem.

Z racji braku miejsca nie będziemy przytaczać tutaj kolejnych przykładów tej prorodzinnej polityki oraz wszystkich rodzinnych i towarzyskich powiązań, które tłumaczą politykę kadrową w urzędzie. Dodajmy tylko, że pracę w magistracie i podległych burmistrzowi placówkach znalazło również kilkanaście innych osób, między innymi w Opiece Społecznej zatrudniono najlepszą przyjaciółkę żony sekretarza. Po takich skutecznych działaniach, gdy praca to przecież dla młodych największy skarb, możemy śmiało napisać, że wujek Mieciu zdobył względy swojej małżonki i jej licznej rodziny. Szkoda tylko, że zamiast zająć się właściwą pracą w Urzędzie Miejskim, pan Mieciu ogranicza się wyłącznie dla załatwiania osobistych interesów i szukania miejsc pracy dla kolejnych członków najbliższej rodziny. Wszak niebagatelna suma wpływająca co miesiąc na konto sekretarza (ponad 5.000 zł) powinna go zmobilizować do większych starań.

Podobne artykuły