Jak nie auto, to choć lusterko

POWIAT OBORNICKI. O kradzieżach pojazdów pisać będziemy zapewne do końca świata i jeszcze jeden tydzień. Jedni pojazdy mają, inni chcą je mieć i to w możliwie najłatwiejszy sposób. 30 kwietnia z garażu w Rożnowie skradziono wspaniały motocykl marki junak. Okradziony sam zaczął go szukać podejrzewając, że złodziej schował gdzieś junaka, aby zabrać go w bardziej dogodnej chwili. Miał rację, bo penetrując pobliski las znalazł motocykl.

Tego samego dnia podobnej kradzieży dokonano w Górce. Tym razem skradziono samochód marki volkswagen golf wartości 11 000zł. Pojazd udało się odnaleźć, choć uszkodzony. Sprawcą kradzieży okazał się nieletni mieszkaniec tej miejscowości

Mniej szczęścia miał mieszkaniec Poznania, któremu 3 maja skradziono w Nienawiszczu białego volkswagena golfa o wartości 30 000zł. Auta do dziś nie znaleziono.

Nie tylko dorosłe samochody giną, ale i dziecięce. 3 maja z nie zamkniętego garażu w Rożnowie skradziono wartości 1500zł pojazd silnikowy dla dziecka. Pojazd był na szczęście okradzionych dość charakterystyczny i sprawcę wykryto. Są też amatorzy jednośladów i to bezsilnikowych. 5 maja z ul. Fabrycznej w Rogoźnie dokonano kradzieży roweru górskiego o wartości 400zł.

Osobnym działem są kradzieże części i to najczęściej na zamówienie. 29 kwietnia z samochodu opel parkującego w Rogoźnie na ul. Kościuszki dokonano kradzieży maski przedniej, atrapy oraz kierunkowskazów. Dzień później nieznany sprawca włamał się do garażu w Lulinie (gm Oborniki). Wybił szybę w znajdującym się tam pojeździe oraz skradł lusterko zewnętrzne. Ten osobnik połączył kradzież z wandalizmem. Jak więc widać kradzieże motoryzacyjne to niekończąca się rzeka.

Podobne artykuły