Trzeba oszczędzać, bo mniej piją

OBORNIKI. Choć może to zabrzmieć jak paradoks, ale są takie strefy działalności prospołecznej, w których można powiedzieć, że im mniejsze spożycie alkoholu tym gorzej.

W roku ubiegłym Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (GKRPA) założyła 360 tysięcy złotych wpływów w opłat od koncesji za sprzedaż alkoholu. Tyle założono na podstawie poprzednich lat i tyle zaplanowano rozchodować.

Wpływy były jednak mniejsze o 45 tysięcy złotych i trzeba było się nieźle natrudzić, aby plany zrealizować, a nie popaść przy tym w znaczne długi. Nauczona doświadczeniem, GKRPA planowała w tym roku skromniej. W tej sytuacji postanowiono wydawać pieniądze na najefektywniejsze przedsięwzięcia tak, aby mogło z nich skorzystać jak najwięcej pokrzywdzonych przez alkohol.

Dobrą formą pomocy okazały się półkolonie. Można nimi objąć bardzo dużą część dzieci z rodzin mniej wydolnych, ale nie tylko z powodu alkoholizmu, lecz również niezamożnych na przykład z powodu bezrobocia, chorób czy innych nieszczęść. Tu też warto wspomnieć, że nowa Ustawa o Pożytku Publicznym nałożyła na dysponentów publicznego grosza znacznie większą (czasem aż przesadną) dbałość o jego wydawanie. Jeżeli GKRPA nie traktowała pieniędzy z opłat od koncesji, jako „forsę do podziału” – a akurat obornicka komisja jest od tego daleka, to dobrze, a w innych przypadkach właśnie wspomniana ustawa ma stanowić rodzaj tamy przed rozrzutnością i niegospodarnością.

Podobne artykuły