Wszystkiego najlepszego Panie Andersenie

OBORNIKI.. Hans Christian Andersen musiał bardzo kochać dzieci, skoro poświecił im tak wiele i tak pięknych bajek. Pisarz urodził się dokładnie 200 lat temu w duńskiej miejscowości Odense.

Jego rodzice byli ludźmi ubogimi i prawdopodobnie dlatego wiele baśni jego pióra mówi o dzieciach biednych, o ich smutnym dzieciństwie. Sam borykał się z trudami życia i niemożnością spełnienia swego ogromnego marzenia –zostania aktorem. Elementy swych zmagań zawarł już w pierwszej powieści, którą napisał jako dojrzały 30-letni mężczyzna. Wątki autobiograficzna często przewijały się w twórczości Andersena. Mimo, że pisał powieści, wiersze, libretta operowe, pamietniki i sztuki teatralne zasłynął jako bajkopisarz, który szczególnie umiłował dzieci. Jego bajki, nawet smutne, mają wiele ciepła, sentymentalnego humoru i niosą optymistyczne przesłanie. Jego życiowe credo można odczytać chociażby w zdaniu z baśni „Brzydkie kaczątko” – nieważne, że się urodziłem na kaczym podwórku, ważne, że wyklułem się z łabędziego jajka.

Dzieci odwzajemniły uczucie swemu bajkopisarzowi a w miniony piątek Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Oborniki oficjalnie i w baśniowej oprawie zainaugurowała Rok Andersenowski. W dziale dziecięcym przygotowano wystawę różnych wydań jego baśni oraz wystawę ilustracji Marcina Szancera, który jak żaden inny polski rysownik, potrafił z tak wielkim uczuciem oddać andersenowski klimat. Prócz tego są ilustracje wykonane przez Klub Ciekawej Książki dzia łający przy SP 3 oraz kukiełki zrobione pod kierunkiem Anity Zarówny przez ucz niów Ib również z SP 3.

Nie obyło się też i bez pierwszych odwiedzin. Do biblioteki przybyły dzieci z SP2 i 3 oraz ze szkoły w Objezierzu. Te ostatnie przedstawiły program artystyczny autorstwa Małgorzaty Jäger pod tytułem Wszystkiego najlepszego panie Andersenie. Zaskoczyły widzów doskonałymi kostiumami, dopracowaną choreografią i piękną oprawą muzyczną Beaty Stachowiak.

Po gromkich brawach mali aktorzy obejrzeli występ dzieci z Przedszkola nr 4. Była to inscenizacja Królowej śniegu przygotowana przez panie Dorotę Borowiak, Dorotę Włudarczak i i Irenę Stabej.

Jak już wspomnieliśmy była to dopiero inauguracja Roku Andersenowskiego i od tej pory bajka pana Christiana będzie przez rok cały mieć szczególne względy w gościnnych murach biblioteki i jej licznych filiach.

Przy okazji i zupełnie na marginesie warto wspomnieć, że od pewnego czasu Biblioteka Publiczna pęka chwilami w szwach przejmując funkcję centrum kultury. Tak było również w miniony piątek. Gdy trwały przedstawienia i trudno było znaleźć wolne miejsce, przyszła dodatkowo cała klasa z SP3 by podziwiać wartą tego podziwu wystawę papieską. Dyrektor Krystyna Eichler zgodziła się z naszą tezą, niech będzie nawet i ciasno, byle byłoby po co przyjść a następnie oddaliła spiesznie, aby przygotować wernisaż malarski, o czym piszemy w innym miejscu.

Podobne artykuły