Utopiony w lesie

ROŻNOWO.. Osoba spacerująca w miniony piątek po lesie w okolicach wsi Rożnowo natrafiła nagle na ludzkie zwłoki.

Był to mężczyzna zanurzony w strumyku, gdzie najprawdopodobniej się utopił. Jego stan wskazywał na to, że przeleżał on w owym strumieniu przez całą długą zimę. Ze znalezionych przy nim dokumentów można się było dowiedzieć, że urodził się w 1959 roku i był mieszkańcem Poznania, obecnie bez stałego miejsca zameldowania. Przybyły lekarz patolog w obecności prokuratora nie doszukał się na miejscu w jego zejściu udziału osób trzecich. Więcej szczegółów na temat nieszczęścia do którego doszło pod Rożnowem będzie można poznać dopiero po dokładniejszym badaniu.

Można jednak pokusić się już o hipotezę, iż zmarły był mieszkańcem, lub potencjalnym mieszkańcem, rożnowickiego Markotu. Jeżeli był pod wpływem alkoholu to starał się przeczekać do wytrzeźwienia w lesie nad strumieniem a później skutkiem nieszczęśliwego wypadku znalazł się w wodzie i utonął.

Trudno wyobrazić sobie w tym miejscu próbę samobójczą, gdyż strumień ma tam zaledwie 20-30 cm głębokości. Jest to jednak tylko hipoteza, a więcej szczegółów przyniesie śledztwo prowadzone przez prokuraturę w Obornikach.

Podobne artykuły