Jesteśmy tacy sami

OBORNIKI.. W minioną niedzielę już po raz czwarty Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym Przyjaciel zorganizowało w OOK wielki koncert. Członkowie zespołu Tacy Sami udowodnili, że jedyną barierą między nami, a nimi jest wózek inwalidzki czy kule. Ponieważ im też coś się śni, marzy a ich serca mogą bić szybciej. Z tej przyczyny nie chcą, aby ludzie patrzyli na nich tak dziwnie. Przedstawiając to, co robią na obornickiej scenie powodują, że mieszkańcy Obornik nie patrzą na nich przez pryzmat kalectwa, ale na ich zdolności i umiejętności artystyczne. W tym roku zespół Tacy sami wystąpił w poszerzonym składzie.

Na deskach Obornickiego Ośrodka Kultury zaśpiewali: J. Borowiak, M. Borowiak, P. Olejniczak, M. Bielawiak, D. Bielawiak, Ł. Ból, K. Margas, H. Kuklewski oraz A. Obroszko. Zespół w wyniku całorocznej pracy rozwinął swoje umiejętności. Ta praca zaobfitowała sukcesem członkini zespołu Jagódki Borowiak, która została laureatką 13 Ogólnopolskiej Prezentacji Artystycznej Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w Jarocinie. Natomiast jej sukces zmobilizował innych małych członków do przełamania swojej tremy i wzięcia udziału w tym niedzielnym koncercie.

Mali wykonawcy śpiewali znane piosenki z repertuaru: Lombardu, Haliny Frąckowiak, Alicji Majewskiej czy Maryli Rodowicz. Znajomość tekstu tych utworów spowodowała, że publiczność chętnie włączała się do śpiewania. Tym sposobem koncert zamienił się w wesołą biesiadę, po której publiczność musiała przyznać, że z tym zespołem jest jak z winem – im starsi tym lepsi.

Na dowód tego pani burmistrz wręczyła im drobne upominki, a na ręce pani prezes Aldony Ból zegar, którego celem jest odmierzanie stowarzyszeniu samych szczęśliwych chwil. Podczas koncertu odbyła się licytacja obrazów, z której dochód zostanie przeznaczony na turnusy rehabilitacyjne. W gorącej atmosferze, podbijanych cen obrazy m.in. Dominika Dąbkiewicza, Macieja Markiewicza, Macieja Szymasia, Agnieszki Burzyńskiej oraz Roberta Łowickiego, znajdowały nowych właścicieli.

Koncert stał się lekcją powtórkową dla Wielkopolan z gwary poznańskiej. Na scenie wystąpił następca starego Marycha- Bartek Ból. W tym roku opowiadał o swym rowerze, który składa się z przodka, środka oraz zadka. Autorem recytowanego tekstu Bartka jest Przemysław Strugarek.

Ten występ rozbawiłby nawet najbardziej zatwardziałego pesymistę. Członkowie stowarzyszenia podziękowali za otwarte serca i niesioną pomoc U. Borowiak, L. Klimkiewicz, S. Margas, B. Haryndarczyka, K. Erpel oraz A. Mielech.

Wymienione osoby zostały odznaczone złotymi mrówkami. Gdyż to oni znajdują zawsze czas dla nich, oraz kochają ich takimi jakimi są. Natomiast Lech Faron został honorowym członkiem stowarzyszenia. Gościem specjalnym tego spotkania był zespół ZEZUZI, który swoimi piosenkami wysyłał promień miłości do publiczności oraz udowodnił, że nikt nie urodził się bez powodu, przyczyny oraz celu.

Cel koncertu został zrealizowany, chyba nikt po nim nie miał wątpliwości, że jesteśmy tacy sami jak nasi niepełnosprawni przyjaciele, w końcu łączą nas jeden księżyc, te same gwiazdy oraz słońce.

Podobne artykuły