Pożegnanie Ojca Świętego

OBORNIKI.. Słowa Chrystusa do Piotra „Pójdź za mną” towarzyszyły Janowi Pawłowi II przez całe jego życie. Gdy odszedł – symbol wiary i nadziei, a także największy autorytet współczesnego świata – Jan Paweł II, cały świat pogrążył się w smutku i zadumie. Tak wielu przyszło na Mszę Żałobną, że płyta obornickiego Rynku nie zdołała ich pomieścić. Stali zatem w bocznych ulicach, na balkonach i w oknach. Niemal wszyscy byli zgodni, że piątkowa ceremonia, nie miała na tej ziemi precedensu. To zgodność między modlitwami a czynami, tym co mówił a jego życiem, sprawiła, że mieszkańcy powiatu obornickiego zebrali się tak tłumnie aby modlić się w jego intencji. Zaskakująca była liczba młodych ludzi, jaka przybyła na rynek, bo to właśnie młode pokolenie będzie mogło teraz powiedzieć – żyliśmy w epoce Jana Pawła II. Po przemarszu na Rynek sztandarów i czuwaniu wiernych, zaczęła się Msza Żałobna. Jej przebiegu opisywać nie ma sensu, bowiem każdy kto chciał, był jej uczestnikiem.

Warto jednak przypomnieć choć kilka ważnych zdań jakie usłyszeli zebrani, jak chociażby te, które Witek Żółć odczytał z listu św Pawła do Rzymian a wśród nich przypomnienie – żyjemy i umieramy dla Pana.

Jak wyryte w marmurze zapadały w pamięć i w serca słowa wygłaszane przez księdza Zbigniewa Urnego. Warte zapamiętania jest chociażby to zdanie: – Księga, która otworzyła się przed laty zamknęła się dzisiaj. Zostawiłeś piękne ślady na ziemi a dzisiaj te ślady zostają jak drogowskazy A zakończył krótkim a wymownym – Dziękujemy że byłeś. Proboszcz Józef Kamzol przypominał motto całego pontyfikatu Jana Pawła II – Totus Tuus – (cały Twój) a ksiądz Rafał Banaszak przedstawił duchową drogę Ojca Świętego od domu w Wadowicach poprzez Kalwarię Zebrzydowską i Jasną Górę aż po Stolicę Apostolską. Całe spotkanie, mimo żałobnego charakteru, miało wyraźny akcent nadziei. Na froncie sceny na której stał połowy ołtarz, wisiał transparent, ten sam który Oborniczanie zawieźli do Rzymu w rocznicę 25 – lecia pontyfikatu. W tle pięknie śpiewał chór pod dyrekcją Józefa Czypka. Wielu ze zgromadzonych przystąpiło do komunii a nastrój jaki panował na płycie rynku wzruszał, skłaniał do refleksji, otwierał serca a po smutku niósł ukojenie i nadzieję, bo umiłowany również w naszym mieście Ojciec Święty powrócił do domu Ojca, pozostawiając nas lepszymi.

Podobne artykuły